Nadciąga rewolucja energetyczna. Cięcia górniczych etatów są nieuniknione
Za niedługo nasza energetyka zawodowa ma ściąć swoje zapotrzebowanie węglowe do 10 mln t na rok. No chyba że atom opóźni się niemiłosiernie i tego czarnego złota będziemy potrzebowali prawie dwa razy więcej. Ale jak wszystko pójdzie zgodnie z planem, to w najbliższej dekadzie czeka nas bezprecedensowy odwrót od węgla, którego będziemy potrzebowali nawet cztery razy mniej. Myślicie pewnie, że to kolejny scenariusz od aktywistów klimatycznych? Wcale nie, takie prognozy mają Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE).

REKLAMA