REKLAMA

Koniec uzdrowiska w Zakopanem. Miasto przegrało z kretesem

Zakończenie sądowej batalii o jakość powietrza w Zakopanem i pobieranie przez miasto miejscowej opłaty klimatycznej jest bardzo ważne dla całego kraju. Nie tylko Zakopane naciąga w ten sposób turystów, tymczasem jakość powietrza w wielu naszych kurortach pozostawia wciąż wiele do życzenia. Włodarze muszą teraz zdecydować: albo faktycznie zaczną walkę ze smogiem, albo przestaną wystawiać rachunek odwiedzającym.

oplata-klimatyczna-jakosc-powietrza-Zakopane
REKLAMA

Wszystko zaczęło się w 2015 r., kiedy Bogdan Achimescu, profesor krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, odwiedził Zakopane i zakwestionował pobór miejscowej opłaty klimatycznej ze względu na zanieczyszczone powietrze. Miasto nie dawało za wygraną, bo nie chciało rezygnować z rocznych wpływów z tego tytułu na poziomie 4,5 mln zł. Sprawa trafiła do sądu. W 2018 r. Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) przyznał rację panu Bogdanowi i stwierdził, że Zakopane nie dopełnia wymogów klimatycznych, dlatego nie może pobierać takiej opłaty klimatycznej od turystów.

Wcześniej takie stanowisko zajął Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie. Ale to nic nie zmieniło. Zakopane zaczęło zasłaniać się opinią prawną wykonaną przez prof. Marka Chmara, opierającej się na rozporządzeniu wojewody małopolskiego z 8 maja 2001 r. w sprawie ustalenia w województwie małopolskim miejscowości, w których pobierana jest opłata klimatyczna.

REKLAMA

Zakopane jest uprawnione do pobierania opłaty miejscowej - utrzymywał tym samym Leszek Dorula, ówczesny burmistrz Zakopanego.

Bogdan Achimescu odwiedziwszy Zakopane, przeżył szok. Niby sądy przyznały mu rację, ale miasto sobie z tego nic nie robiło i dalej pobierało opłatę klimatyczną. Powołując się na wyrok z 2018 r., wystąpił o jej zwrot. Pieniądze mu wypłacono, ale innych turystów koszono, jakby nic się nie stało. Achimescu postanowił zaskarżyć przepisy, na podstawie których Zakopane dalej kazało płacić turystom miejscową opłatę klimatyczną. Teraz mamy finał tej sprawy.

Zakopane bez prawa do opłaty klimatycznej

Teraz Zakopane raczej niczym już się nie zasłoni. Najpierw w 2023 r. WSA w Krakowie przyznał rację Achimescu i znowu stwierdził, że taką opłatę klimatyczną miasto pobiera nielegalnie. Zakopane nie dawało za wygrana i złożyło skargę kasacyjną do NSA. Już wiadomo, że ją oddalono.

Wiem, że jakość powietrza w mieście się poprawia, choć dużo jeszcze jest do zrobienia. To świetna wiadomość, gdyż celem moich działań zawsze było dobro przyjezdnych oraz ludzi z Zakopanego. Mam nadzieję, że tym razem miasto przestanie pobierać opłaty, do których naliczania nie ma podstaw prawnych - komentuje profesor krakowskiej ASP.

Co na to Zakopane? Czekamy na komentarz miasta. Bogdana Achimescu w bojach sadowych z Zakopanem wspierała Fundacja ClientEarth Prawnicy dla Ziemi, nie pobierając za to żadnych opłat i działając w ramach swoich zadań statutowych, wśród których są działania na rzecz poprawy jakości powietrza w Polsce. Fundacja była zaangażowana w podobne sprawy w Sandomierzu, Toruniu i Szczyrku. Te miasta zrezygnowały z pobierania opłaty klimatycznej.

Śledztwo radnego z Katowic

Nie tylko prof. Bogdan Achimescu miał pretensje o zanieczyszczone powietrze w Zakopanem. W 2022 r. miasto za cel swojej turystycznej wyprawy wraz z rodziną obrał Patryk Białas, radny z Katowic. Po przyjeździe przypomniał sobie o opłacie klimatycznej i sprawie sądowej.

Znalazłem wyrok i postanowiłem przeprowadzić małe śledztwo, sprawdzając, czy mimo tego opłata klimatyczna dalej jest pobierana w Zakopanym. Okazało się, że tak - wspomina w rozmowie z Bizblog.pl.

Więcej o opłacie klimatycznej przeczytasz na Spider’s Web:

Białas wcześniej, na początku 2020 r., zwrócił się do władz Szczyrku o zniesienie opłaty klimatycznej (2,30 zł za dobę). Ponieważ nie było żadnej reakcji ze strony urzędników, katowicki radny wniósł sprawę do sądu. Wtedy NSA uznał, że w świetle prawa miasta mają prawo pobierać opłaty miejscowe od turystów tylko wtedy, kiedy zapewniają korzystne właściwości klimatyczne. Przypomnijmy, że NIK w raporcie z 2024 r. stawia zarzuty włodarzom naszych kurortów, że nie zadbali odpowiednio o jakość powietrze, czym wystawiają zdrowie kuracjuszy na szwank.

REKLAMA

Na etapie potwierdzania statusu 12 uzdrowisk wybranych do analizy, zbagatelizowano problem zanieczyszczonego powietrza, co mogło mieć negatywny wpływ na zdrowie kuracjuszy, zwłaszcza tych o podwyższonym ryzyku zachorowalności, m.in. dla osób z chorobami układu oddechowego lub krążenia, a także seniorów i dzieci - ustaliła NIK.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2025-04-02T06:33:00+02:00
Aktualizacja: 2025-04-02T04:05:00+02:00
Aktualizacja: 2025-04-01T18:40:00+02:00
Aktualizacja: 2025-04-01T13:30:00+02:00
Aktualizacja: 2025-04-01T11:01:55+02:00
Aktualizacja: 2025-03-31T21:55:00+02:00
Aktualizacja: 2025-03-31T20:05:00+02:00
Aktualizacja: 2025-03-31T12:33:00+02:00
Aktualizacja: 2025-03-31T11:02:17+02:00
Aktualizacja: 2025-03-31T04:15:00+02:00
Aktualizacja: 2025-03-30T22:00:00+02:00
Aktualizacja: 2025-03-30T12:54:00+02:00
Aktualizacja: 2025-03-30T09:30:00+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA