Węgiel się nie sprzedaje, kopalnie toną w długach. Czas na bolesne decyzje
Coraz wyższe koszty pracy nie są kłopotem wyłącznie dla JSW, ale całego górnictwa. Z nadmierną liczbą miejsc pracy boryka się też PGG, która właśnie zaczęła sprawdzać, ilu jej pracowników chciałoby skorzystać z ustawowych osłon socjalnych i odejść z własnej woli.

Miesięczne wydobycie węgla leci na łeb i szyję i już bardzo rzadko przekracza 4 mln t. Niestety, w mniejszym stopniu od produkcji czarnego złota kruszy się liczba miejsc pracy w górnictwie. Efekt? Koszt produkcji tony ekwiwalentu węglowego w tym roku przekroczył już 1000 zł. Elektrownie wolą tańszy opał z importu. Rosną przez to zapasy węgla, ale kopalnie tracą pieniądze. Jak do tego dojdzie jeszcze niezbyt pozytywna koniunktura na rynku, to przepis na nieszczęście jest gotowe.
Przykładem jest JSW, której w oczy zagląda utrata płynności finansowej do marca 2026 r. Szefostwo koksowej spółki już wie, że nie ma innej rady, jak tylko restrukturyzować zatrudnienie. Musi o tym coraz pilniej myśleć też PGG, która właśnie zaczęła sondować swoich pracowników i sprawdzać, ilu z nich skłonna byłaby skorzystać z osłon socjalnych, przewidzianych w projekcie nowelizowanej ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego.
Prace nad ustawą są w toku, a wszystkie rozwiązania osłonowe dla osób odchodzących z górnictwa będą dostępne dopiero po jej uchwaleniu - zaznacza PGG.
Górnicze miejsca pracy na celowniku
Przy tak fatalnym wydobyciu miejsca pracy zaczynają za dużo kosztować. W PGG wypłata tylko dwóch świadczeń: Barbórki (grudzień) i Nagrody Rocznej, tzw. 14. pensji (luty), to wydatek rzędu co najmniej 700 mln zł. Planując restrukturyzację zatrudnienia, PGG chce wiedzieć na czym stoi.
W przypadku urlopów górniczych i urlopów dla pracowników przeróbki mechanicznej węgla rozmowy odbędą się indywidualnie – za pośrednictwem przełożonych pracownika i służb pracowniczych - informuje węglowa spółka.
Szacunki PGG wskazują, że - licząc od początku 2026 r. - w spółce uprawnienia do takich urlopów posiadać będzie w sumie ok. 4200 pracowników. Większość z nich to górnicy dołowi - 3575 osób (najwięcej w kopalni Murcki-Staszic, 600 miejsc pracy). 589 uprawnionych pracuje w zakładach przeróbczych (najwięcej w ruchu Ziemowit, 101 etatów).
W przypadku jednorazowych odprawy (projekt nowelizacji ustawy zakłada 170 tys. zł netto, bez płacenia podatku) pracownicy proszeni są o wypełnienie specjalnej ankiety, która dostępna jest do 20 października na internetowym portalu pracowniczym PGG. Przypomnijmy, że z takiej jednorazowej odprawy mogliby skorzystać pracownicy nieposiadający uprawnienia do urlopu górniczego albo przeróbkarskiego, zatrudnieni pod ziemią lub na powierzchni kopalni, jeśli ich staż pracy w przedsiębiorstwie górniczym wynosi co najmniej 3 lata, a do dnia uzyskania uprawnień emerytalnych pozostaje więcej niż 12 miesięcy.
Zależy nam na tym, by pracownicy mieli pełną wiedzę o dostępnych możliwościach skorzystania z pakietów osłonowych. To spore wyzwanie kadrowe i informacyjne. Chcemy jednak, gdy tylko nowelizacja ustawy wejdzie w życie, być jak najlepiej przygotowani na rozpoczęcie całego procesu - tłumaczy Łukasz Deja, prezes PGG.
Punkty konsultacyjne dla pracowników
Niezależnie od indywidualnych rozmów i ankiet, PGG 10 października uruchomiła specjalne punkty konsultacyjne dla swoich pracowników. Można tutaj uzyskać informacje dotyczące pięcioletnich urlopów górniczych, czteroletnich urlopów dla pracowników przeróbki mechanicznej węgla oraz jednorazowych odpraw pieniężnych.
Zarówno w zakresie formalnych wymogów, jakie należy spełniać, żeby z niego skorzystać (np. wymagany staż pracy, charakter zatrudnienia), jak też przysługujących w tym zakresie uprawnień - zaznacza Damian Czoik, Dyrektor Biura HR w PGG.
Więcej o miejscach pracy przeczytasz w Bizblog:
Przypomnijmy, że to nie pierwsze działania PGG wycelowane w zmniejszenie liczby miejsc pracy. W grudniu 2024 r. spółka przeprowadziła sondaż, w którym wzięło udział ok. 36 proc. pracowników, na prawie 37 tys. zatrudnionych. Ponad 80 proc. z nich (10755 osób wskazało taką odpowiedź) zgłosiło gotowość przejścia na urlop górniczy.
Z urlopów „przeróbkarskich” chciałoby skorzystać 769 zatrudnionych w PGG (5,7 proc.), a 802 pracowników dołowych (6 proc.) zdecydowałaby się na jednorazową odprawę pieniężna, do pobrania przy odejściu przez młodszych górników, którym brakuje do emerytury zbyt wiele lat, aby skorzystać z płatnego urlopu pomostowego. Taką formę wybrało też 309 zatrudnionych w zakładach przeróbki mechanicznej i 759 pracowników powierzchni. Trzeba jednak zaznaczyć, że w czasie organizowania tego sondażu wysokość jednorazowej odprawy była ustalona jeszcze na poziomie 120 tys. zł netto.
Projekt ustawy niebawem ma trafić do Sejmu
Cały czas nie wiadomo do końca, jaki jest ostateczny kształt projektu ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego. Zapytany w TVN24 o terminy związane z tymi regulacjami Miłosz Motyka, minister energii, stwierdził, że nowelizacja jest „tuż przed etapem Rady Ministrów”. I w ciągu najbliższych tygodni ma trafić do Sejmu.
Jest to ustawa, która została wynegocjowana, wypracowana wspólnie ze związkami zawodowymi, ze stroną społeczną. Gwarantuje ona odpowiednią osłonę dla tych, który będą odchodzili z pracy w kopalni - zapewnia Motyka.







































