Polacy robią to źle od lat. Chodzi o jeden z najcenniejszych surowców świata
Aluminium można przetwarzać praktycznie bez końca. Jednak w wielu polskich miastach mieszkańcy dostają sprzeczne instrukcje dotyczące segregacji. Efekt? Tysiące ton cennego surowca trafiają tam, gdzie nie powinny.

Nie chodzi o puszki aluminiowe. Te włączone są do systemu kaucyjnego, który działa coraz sprawniej. A co z resztą opakowań wykonanych z wykorzystaniem aluminium? Warto przypomnieć, że właśnie aluminium to jeden z najcenniejszych surowców wtórnych, który można przetwarzać w nieskończoność, bez utraty jakości. To nie tylko puszki po napojach i żywności, ale także mniej oczywiste komponenty opakowań, takie jak wieczka od jogurtów, aluminiowe zakrętki na butelkach, czy kapsułki do kawy.
W obliczu rosnącej roli gospodarki obiegu zamkniętego, niespójna komunikacja dotycząca segregacji opakowań z aluminium znacząco ogranicza efektywność recyklingu tego cennego surowca - zwraca uwagę Jacek Wodzisławski, prezes Fundacji RECAL.
Opakowania aluminiowe i ich segregacja
Fundacja RECAL przeanalizowała, jak segregowane są opakowania aluminiowe w 50 największych miastach w Polsce (łącznie 30,5 proc. populacji). Badanie miało na celu ustalenie, czy już na etapie informacji kierowanych do mieszkańców pojawiają się sprzeczności, niejasności lub braki, które mogą utrudniać prawidłową segregację.

Uporządkowanie tych kwestii stanowi kluczowy krok w kierunku skutecznego odzysku mniej oczywistych komponentów aluminiowych. Dlatego tak ważne jest, aby usystematyzować zasady zbiórki we wszystkich gminach w Polsce - przekonuje Jacek Wodzisławski.
Okazało się, że najlepiej uporządkowaną grupę opakowań aluminiowych stanowią odpady najbardziej powszechne i intuicyjne. Puszkę aluminiową we wszystkich 50 miastach prawidłowo wskazano jako trafiająca do żółtego pojemnika, w ramach segregacji odpadów. Bardzo wysoki poziom zgodności dotyczy także puszek żywnościowych (48 miast), zakrętek i kapsli (44 miasta) oraz folii aluminiowej (42 miasta).
Chaos informacyjny w miastach
Na tym jednak kończą się dobre informację. Fundacja RECAL wykazuje, że problem staje się szczególnie widoczny w przypadku mniej intuicyjnych opakowań i odpadów, dla których komunikaty są niespójne, a często po prostu błędne. Najczęściej dotyczy to aluminiowych zakrętek na butelce szklanej oraz blistrów po suplementach diety.
Odpowiednio w 23 i 21 miastach przekazywane są nieprawidłowe informacje, wskazujące, że nie powinny one trafiać do żółtego pojemnika - informuje Fundacja RECAL.
Więcej o opakowaniach przeczytasz w Bizblog Spider’s Web:
Kolejnym wyzwaniem jest brak jakichkolwiek informacji dotyczących sposobu segregacji konkretnych opakowań w gminach. Fundacja RECAL akcentuje, że szczególnie alarmujący jest brak informacji o potrzebie odrywania wieczek aluminiowych z plastikowych kubków. W 44 miastach nie przekazuje się żadnych wskazówek, a poprawne wytyczne pojawiają się jedynie w 6 przypadkach.
Równie niejasne są instrukcje co do segregacji aluminiowych kapsułek po kawie. Aż 7 miast podało błędne informacje w tym względzie. Chaos potęguje duże zróżnicowanie komunikatów. W przypadku kapsułek zaledwie 10 miast wskazało wyraźnie, że odpad powinien trafić do żółtego pojemnika, 5 miast przekazało sprzeczne wytyczne, a 28 miast nie podało żadnych informacji.
Pokazuje to, że im bardziej złożony odpad, tym większy panuje chaos informacyjny – a to bezpośrednio przekłada się na skuteczność jego odzysku - podsumowuje Fundacja RECAL.
Fot. Masarik/Shutterstock



















