Minimum trzy kursy dziennie, pojazdy nie starsze niż 20 lat i ochrona prawna dla kontrolerów biletów jako funkcjonariuszy publicznych. Rząd ma dziś przyjąć reformę, która ma ograniczyć wykluczenie komunikacyjne i poprawić bezpieczeństwo podróży.

Rząd ma dziś w planach przyjęcie projektu ustawy, który ma gruntownie zmienić zasady organizacji publicznego transportu zbiorowego. Reforma przygotowana przez Ministerstwo Infrastruktury ma przede wszystkim ograniczyć zjawisko wykluczenia komunikacyjnego i poprawić dostęp do autobusów oraz kolei w miejscach, gdzie dziś mieszkańcy cierpią z powodu wykluczenia komunikacyjnego.
Czym jest wykluczenie komunikacyjne?
Wykluczenie komunikacyjne od dawna funkcjonuje jako termin opisujący ten poważny problem społeczno-cywilizacyjny, ale w końcu zyska rangę ustawową. Ma ono zostać uznane za sytuację ograniczającą korzystanie z podstawowych praw i usług publicznych z powodu braku odpowiednich połączeń transportowych. Przeciwdziałanie temu problemowi stanie się obowiązkiem samorządów.
Odpowiedzialność samorządowców nie będzie jednak rozmyta. Koordynatorami przewozów mają zostać marszałkowie województw i będą oni odpowiadać za tworzenie i łączenie regionalnej sieci autobusowej oraz kolejowej. Rząd chce, by powstały kompleksowe plany transportowe obejmujące połączenia gminne, powiatowe i wojewódzkie, a także specjalne linie mające docierać do miejsc szczególnie zagrożonych wykluczeniem komunikacyjnym.
Nowe przepisy mają wprowadzić minimalne standardy dostępności transportu publicznego. Dofinansowane połączenia będą musiały łączyć stolice województw z miastami powiatowymi, sąsiednie powiaty oraz gminy z ośrodkami powiatowymi. Ustawa przewiduje co najmniej trzy pary kursów dziennie – rano, w południe i wieczorem – także w weekendy oraz dni wolne od pracy.
O przewozach kolejowych przeczytacie w Bizblog Spider's Web
Reforma obejmie też cyfryzację informacji o podróżach. Wszyscy przewoźnicy będą musieli publikować rozkłady jazdy w jednolitych formatach cyfrowych. Ma to stworzyć podstawę do budowy ogólnopolskiej bazy danych i wyszukiwarki połączeń, dzięki której pasażerowie będą mogli łatwiej sprawdzać dostępne trasy niezależnie od przewoźnika czy regionu.
Co z pieniędzmi na zbiorkom?
A co z finansowaniem deficytowych połączeń? Obecny Fundusz rozwoju przewozów autobusowych ma zmienić nazwę na Fundusz przeciwdziałania wykluczeniu komunikacyjnemu. Zarządzanie środkami przejmą marszałkowie województw, a dopłaty będą trafiały przede wszystkim do linii wskazanych w planach transportowych jako szczególnie ważne dla mieszkańców zagrożonych wykluczeniem komunikacyjnym.
Projekt przewiduje zaostrzenie kontroli wydawania publicznych pieniędzy. Inspekcja Transportu Drogowego dostanie nowe uprawnienia do sprawdzania, czy przewozy są wykonywane zgodnie z założeniami. Każdy autobus korzystający z dopłat będzie musiał zostać wyposażony w geolokalizator GPS. Dofinansowane kursy mają obsługiwać pojazdy nie starsze niż 20 lat.
Ostatnia ważna zmiana dotyczy bezpieczeństwa kontrolerów biletów. Projekt zakłada objęcie tych osób ochroną prawną przewidzianą dla funkcjonariuszy publicznych. Rozwiązanie to ma być odpowiedzią na rosnącą liczbę przypadków agresji wobec pracowników transportu publicznego i zrównuje ich status z ochroną przysługującą już kierowcom autobusów oraz motorniczym.



















