REKLAMA

Lokalne produkty zaleją duże sklepy spożywcze. Jest projekt ustawy

Sklepy o powierzchni ponad 250 mkw. miałyby mieć co najmniej dwie trzecie produktów spożywczych pochodzących od lokalnych dostawców. Takie jest główne założenie poselskiego projektu ustawy o sprzedaży detalicznej produktów lokalnych, który został skierowany do sejmowej Komisji Gospodarki i Rozwoju oraz Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Szanse na powodzenie tej inicjatywy są jednak niewielkie, bo stoją za nią posłowie Prawa i Sprawiedliwości.

ceny-warzyw-papryka-cebula
REKLAMA

Pomysł narzucenia dużym sklepom obowiązku oferowania głównie polskich produktów spożywczych został przez poprzednią ekipę rządzącą zgłoszony rzutem na taśmę tuż przed oddaniem władzy. Dwutygodniowy rząd Mateusza Morawieckiego 1 grudnia zapowiedział, że chce „zapewnić konsumentom łatwy dostęp do polskich, lokalnych produktów”, ale projekt ustawy trafił do Sejmu już po utracie władzy przez PiS, w styczniu.

REKLAMA

Lokalne produkty w supermarketach

Branżowe Wiadomości Handlowe informują, że poselski projekt ustawy o sprzedaży detalicznej produktów lokalnych właśnie został skierowany do Komisji Gospodarki i Rozwoju oraz Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Ustawa objęłaby większe sklepy sprzedające takie towary jak owoce i warzywa, mięso i produkty mięsne, mleko i produkty mleczne, a także pieczywo.

Pomysłodawcy tych przepisów chcą nie tylko zapewnić konsumentom dostęp do lokalnych, polskich produktów, ale także między innymi skrócić łańcuchy dostaw żywności. Efektem miałaby być większa odporność dostaw na kryzysy oraz większe bezpieczeństwo żywnościowe na poziomie lokalnym.

Więcej wiadomości Bizblog.pl o zakupach

Sprzedawcy żywności byliby zobowiązani do prowadzenia w jednostce handlu detalicznego lub hurtowego kampanii edukacyjno-informacyjnych w zakresie produktów lokalnych co najmniej raz w roku. Najbardziej widocznym efektem nowego prawa byłby obowiązek umieszczania na produktach lokalnych grafiki przedstawiającej flagę Rzeczpospolitej Polskiej.

Autorzy tego projektu ustawy chcieliby narzucić sieciom handlowym, by kupowali towar handlowy według następującej procedury. Najpierw w ramach powiatu i powiatów przyległych, następnie w ramach województwa i województw do niego przyległych, a na końcu w ramach województw przyległych do województw przyległych.

Surowe kary finansowe

Narzędziem wymuszania oferowania do sprzedaży co najmniej dwóch trzecich produktów lokalnych oraz prowadzenia kampanii edukacyjno-informacyjnych w zakresie produktów lokalnych byłyby oczywiście kary finansowe. Twórcy tych przepisów chcieliby kar za ich złamanie w wysokości nie wyższej niż 10 proc. przychodu osiągniętego w roku obrotowym poprzedzającym rok nałożenia kary, ale nie niższej niż 5 tys. zł.

REKLAMA

Projektowane przepisy nie są dyskryminujące i mają jednakowe zastosowanie wobec podmiotów krajowych, jak i podmiotów pochodzących z innych państw członkowskich Unii Europejskiej nabywających produkty wytworzone w Polsce oraz prowadzących działalność gospodarczą na terytorium Polski – czytamy w uzasadnieniu projektu ustawy.

Nowe przepisy miałyby zacząć obowiązywać 1 stycznia 2025 r. Szanse powodzenia tej inicjatywy są jednak znikome, ponieważ pod projektem ustawy podpisany jest były minister rolnictwa Robert Telus oraz większość klubu poselskiego Prawa i Sprawiedliwości.

REKLAMA
Najnowsze
Zobacz komentarze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA