REKLAMA

Dymiące diesle do lamusa. Elektryki wypływają na szerokie wody

Pierwszy w pełni elektryczny statek wypłynął z portu w Jokohamie. I choć mały, może być zwiastunem końca ery diesla w transporcie morskim.

Dymiące diesle do lamusa. Elektryki wypływają na szerokie wody
REKLAMA

Samochody elektryczne to już standard. Czy taką samą rewolucję czeka transport morski? Właśnie postawiony w tym kierunku pierwszy krok. Japoński gigant żeglugowy Nippon Yusen Kabushiki Kaisha (NYK Line) zwodował właśnie pierwszy na świecie w pełni elektryczny statek E-Crea (wymawiane „éclair” ze względu na wizualne podobieństwo do francuskiego ciasta).

Zaprojektowany bez pokładowego generatora diesla, e-Crea będzie wspierać dokowanie i odcumowywanie holowników w stoczni Koyasu - informuje NYK Line.

REKLAMA

Transport morski na początku rewolucji?

NYK Line potwierdza, że w odpowiedzi na rosnące zapotrzebowanie na dekarbonizację transportu morskiego bada paliwa nowej generacji, w tym amoniak i inne zaawansowane alternatywy.

W pełni elektryczne statki robocze stanowią jedną z najbardziej obiecujących opcji zrównoważonej żeglugi - przekonuje japońska firma.

Ale konstruktorzy pierwszego statku na prąd musieli po drodze pokonać kilka przeszkód. Okazało się na przykład, że po zainstalowaniu elektrycznego układu napędowego, w tym znacznych modułów akumulatorowych w kadłubie, masa statku przekroczyła początkowe prognozy.

Więcej o transporcie morskim przeczytasz na Spider’s Web:

Aby zachować odpowiednią równowagę, zespół zmienił rozmieszczenie sprzętu i okablowanie, optymalizując w ten sposób przestrzeń wewnętrzną i zapewniając bezpieczną, stabilną nawigację - uchyla rąbka tajemnicy NYK Line.

Wyższe temperatury akumulatorów i silników elektrycznych mogły zwiększyć ryzyko pożaru. Dlatego wdrożono wielowarstwowe systemy chłodzenia wodnego i zintegrowane kanały powietrzne. 

Ulepszenia w pomieszczeniu akumulatorów obejmowały środki przeciwpożarowe i ochronę przed niebezpiecznymi gazami, a także ulepszoną wentylację. Środki te zapewniają, że statek spełnia rygorystyczne normy bezpieczeństwa - zapewnia NYK Line.

W planach też elektryczny holownik

Czy to faktycznie pierwsza zapowiedź nadchodzących zmian napędowych w transporcie morskim? Na to wygląda. Japończycy nie ukrywają, że doświadczenie zdobyte podczas budowy i eksploatacji statku roboczego e-Crea pomoże w opracowaniu elektrycznego holownika. Prace nad nim mają zakończyć się w grudniu 2026 r. 

REKLAMA

Inicjatywy te potwierdzają zaangażowanie NYK w innowacje energooszczędne i rozwiązania nowej generacji, które zmniejszają emisję gazów cieplarnianych - zapewnia japoński gigant żeglugowy.

A jakie cechy ma e-statek e-Crea? Zaprojektowano go dla załogi składającej się maksymalnie z 14 osób. Ma ok. 9 m długości i ok. 3 m szerokości. Z kolei głębokość to ok. 1,7 m. Przeznaczony jest do wsparcie cumowania holowników, odcumowania i ruchu statków. 

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-02-10T10:03:06+01:00
Aktualizacja: 2026-02-10T06:24:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-10T05:37:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-09T16:23:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-09T14:55:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-09T09:52:23+01:00
Aktualizacja: 2026-02-08T20:05:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-08T14:14:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-07T22:06:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-07T19:52:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-07T17:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-07T15:18:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-07T13:04:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-07T09:02:00+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA