REKLAMA
  1. bizblog
  2. Praca

Posucha w ofertach pracy dla IT. Za to benefitów full wypas

Na rynku pracy mamy do czynienia z mocnym odbiciem w liczbie ofert pracy. Choć kwietniowe dane wskazują, że tych było o 1 proc. mniej niż rok wcześniej, to jednak są to doskonałe wieści, zważywszy na to, że jeszcze niedawno jesienią 2023 r. spadki w liczbie ofert sięgały nawet 27 proc. Jednak nie w każdej branży można otwierać szampana, np. w IT w kwietniu było niemal o jedną trzecią mniej ofert pracy niż przed rokiem, za to niesamowite wzięcie mieli pracownicy z branży prawniczej. Bez względu na sektor, gdy już ogłoszenia o pracę się ukazywały, pracodawcy kusili w nich rekordowym wachlarzem benefitów.

22.05.2024
18:02
praca urząd pracy
REKLAMA

Ok. 266,5 tys. nowych ogłoszeń o pracę opublikowali pracodawcy w kwietniu 2024 r. na 50 największych portalach rekrutacyjnych w Polsce. To zaledwie o 1 proc. mniej niż w kwietniu 2023 r., gdy takich ogłoszeń było 269,4 tys. - wynika z najnowszych danych systemu rekrutacyjnego Element dla Grant Thornton.

REKLAMA

Eksperci wskazują, że to przełamanie trendu kurczącej się liczby ofert pracy w Polsce daje nadzieję, że w kolejnych miesiącach sytuacja na rynku rekrutacyjnym ustabilizuje się.

Już teraz spadek jest niewielki, a jeśli trend wzrostu utrzyma się, to dynamika wróci do dodatnich odczytów w następnych miesiącach. Jest to zbieżne z naszymi prognozami makroekonomicznymi, zgodnie z którymi roczna dynamika zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw w drugim półroczu wyjdzie na plus po ostatnich ujemnych dynamikach - twierdzą autorzy badania.

Monika Łosiewicz, menedżer ds. potencjału ludzkiego w Grant Thornton, wyjaśnia, że ze względu na zmienne informacje w ostatnich miesiącach najlepszym miernikiem tempa powstawania nowych ofert pracy wydają się uśrednione dynamiki roczne, które pozwalają nieco uporządkować te dane.

Co pokazują? Już czwarty miesiąc z rzędu poprawiają się. Taka trzymiesięczna średnia dynamika wzrosła już o 6 pp. – spadki zmniejszyły się z 22 proc. do 14 proc. rocznie. A zatem procesów rekrutacyjnych nadal jest mniej niż przed rokiem, ale z miesiąca na miesiąc sytuacja delikatnie się stabilizuje. To całkiem dobra informacja - komentuje Monika Łosiewicz.

Rynek rekrutacyjny wychodzi z dołka

Od marca 2024 r. liczba ofert pracy stale rośnie. Natomiast kwietniowy wzrost sprawił, że ścieżka liczby ofert z 2024 r. mocno zbliżyła się do ścieżek z poprzednich badanych lat. Podobnie zresztą ścieżka od początku 2024 r. zbliżyła się do ścieżek w pierwszych czterech miesiącach z lat poprzednich (prócz 2020 r., gdy w kwietniu rozpoczynał się lockdown w skutek pandemii). I zdaniem ekspertów właśnie to świadczy o tym, że rynek rekrutacyjny powoli wychodzi z dołka.

Optymizmem może napawać też fakt, że w kwietniu w poprzednich latach zwykle liczba ofert pracy lekko spadała wobec marca (kiedy rozpoczynają się rekrutacje sezonowe w rolnictwie, gastronomii czy turystyce, więc ofert jest najwięcej). Tym razem jednak tak nie było – liczba ogłoszeń była w kwietniu 2024 r. nieco wyższa niż w marcu - wskazują eksperci z Grant Thornton.

 class="wp-image-2477668"
Źródło: Grant Thornton

Wpływ na to mógł mieć również wyjątkowo ciepły kwiecień w tym roku, ale jak czytamy w najnowszym badaniu: pracodawcy są na dobrej drodze do wyjścia z rekrutacyjnego kryzysu, w jakim byli w ostatnim roku.

Pracodawcy poszukują, ale niektórzy pracownicy mają pod górkę

Największy wzrost liczby ofert pracy (o 40 proc. więcej niż rok temu) odnotowano w kwietniu w branży prawniczej. Pracodawcy opublikowali także sporo, bo o 22 proc. więcej ofert pracy dla pracowników fizycznych. Więcej niż w 2023 r. było także ofert dla pracowników z branży marketing/sprzedaż - wzrost o 5 proc.

Natomiast zerowy ruch odnotowano w segmencie zdrowie.

Gdzie były spadki? W kwietniowych ogłoszeniach najbardziej na minusie w porównaniu rok do roku była branża IT. Ogłoszeń dla pracowników tego sektora było aż o 29 proc. mniej niż przed rokiem. Utrudnione poszukiwanie pracy mieli też pracownicy HR (spadek liczby ogłoszeń o 11 proc. r/r), a także finansiści (spadek o 10 proc. r/r).

 class="wp-image-2477656"
Źródło: Grant Thornton

Maciej Michalewski, CEO Element. System Rekrutacyjny, nie kryje zadowolenia, że roczna dynamika spadków liczby miejsc pracy przestała się pogłębiać. Jednak zwraca uwagę, że sytuacja nadal jest daleka od tej, jaką chcielibyśmy widzieć albo jakąś widzieliśmy jeszcze rok czy dwa temu.

Jeśli porównać sytuację na rynku rekrutacyjnym do pogody, można powiedzieć, że przestało padać, ale
nadal jest mokro i pochmurnie. W wielu branżach, w tym w usługach IT, spadki liczby nowych ofert pracy
nadal są bardzo mocne. Miejmy nadzieję, że pogoda na rynku będzie się dalej poprawiać. I że przynajmniej nie wróci „ulewa” - komentuje.

Więcej o rynku pracy przeczytasz na Bizblog.pl:

Rekordowa liczba benefitów

Z najnowszego badania wynika również, że kwiecień był rekordowy pod względem liczby zachęt na jedną ofertę - średnio 6,9 benefitów na jedno ogłoszenie wpisywali pracodawcy.

Najczęściej oferowane są szkolenia, pakiet medyczny i karta sportowa, a także wysokie wynagrodzenie czy elastyczny czas pracy. Rzadziej pojawiają się lekcje językowe, praca z domu, czy darmowe owoce. Najmniej - samochód służbowy czy chill zone.

REKLAMA

Rosnąca do rekordowego poziomu liczba benefitów oferowanych przez pracodawców to kolejny optymistyczny element najnowszej edycji naszego badania. Pracodawcy nie tylko zwiększają liczbę
uruchamianych procesów rekrutacyjnych, ale też wzbogacają swoją ofertę pod względem benefitów. To dobry znak, bo pokazuje, że są zdeterminowani i przygotowują się na kolejny etap walki o najlepszych
pracowników. Zarówno tych nowych, jak i obecnych - uważa Magdalena Marcinowska, Partner
Outsourcing płac i kadr Grant Thornton.

Niezmienne za to są wymagania wobec pracowników. Z przeanalizowanych ofert wynika, że na jedno ogłoszenie przypada teraz ok. 5,5 wymagań stawianych kandydatom przez pracodawców. Najczęściej są to doświadczenie (72 proc.) i wykształcenie (43 proc.). Na kolejnych miejscach są dyspozycyjność (31 proc.) oraz znajomość języka obcego (30 proc.).

REKLAMA
Najnowsze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA