REKLAMA

Szokujące ustalenia ws. funduszy unijnych. Daliśmy się zrobić jak dzieci

Nie ma sprawiedliwości na tym świecie. Nas już od paru lat gania się za węglowe kopciuchy i straszy coraz wyższymi opłatami za emisję CO2, przez które mamy za ogrzewanie płacić krocie. Tymczasem niby „zielone” fundusze unijne inwestują miliony euro w spółki węglowe z Chin, Indii, USA, Indonezji i RPA. Co gorsza: nie mają sobie nic do zarzucenia i twierdzą, że ich zasoby węglowe wcale nie są sprzeczne z polityką klimatyczną UE.

Szokujące ustalenia ws. funduszy unijnych. Daliśmy się zrobić jak dzieci
REKLAMA

Polaków od paru lat przekonuje się, że paliwa kopalne są złe. Najgorszy ponoć jest węgiel, dlatego władza już od ponad 5,5 lat dofinansowuje wymianę źródła ciepła spalającego czarne złoto. Szkoda tylko, że w ten sposób dotujemy także inne paliwo kopalne - gaz ziemny. Zresztą grzejący błękitnym paliwem już w tym roku mają się przekonać, że to im się coraz mniej opłaca. Potworem w tej bajce są przede wszystkim opłaty za emisję CO2 (obecnie to ponad 71 euro, a jeszcze siedem lat temu, w lipcu 2017 r. to było ledwie ok. 5 euro), przez które mamy płacić coraz więcej. I w takim kierunku ma zmierzać cała UE. Jak donosi Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA): Unia wydaje ponad 10 dol. na czystą energię na każdego dolara zainwestowanego w paliwa kopalne.

REKLAMA

W 2023 r. inwestycje w wytwarzanie energii odnawialnej wyniosły prawie 110 mld dol., co oznacza wzrost o ponad 6 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim - wylicza IEA.

Paliwa kopalne - UE robi Polskę trochę w konia

Jednocześnie IEA zauważ, że w UE w ubiegłym roku nastąpił wzrost inwestycji w ropę i gaz, które w 2023 r. osiągnęły ponad 30 mld dol. Bruksela w sumie dodała przeszło 50 mld m sześc. rocznie dodatkowych zdolności importowych LNG, głównie przez Holandię, Włochy, Finlandię, Grecję i Niemcy. 

Komisja Europejska przyjęła w czerwcu 2024 r. ustawę o przemyśle zerowym netto, aby wesprzeć produkcję czystych technologii w celu zaspokojenia 40 proc. unijnych potrzeb w zakresie wdrożenia do 2030 r. i zmniejszenia dzisiejszej zależności od importu - zauważa IEA.

Więcej o paliwach kopalnych przeczytasz na Spider’s Web:

Polityka klimatyczna UE może jednak wzbudzać wątpliwości, zwłaszcza po ostatnich doniesieniach Climat Home, który odkrył powiązanie między unijnymi, niby „zielonymi” funduszami z inwestycjami węglowymi na całym świecie. 

Opinia publiczna wciąż jest wprowadzana w błąd, jeśli chodzi o fundusze zrównoważone - twierdzi w rozmowie z Climat Home Lara Cuvelier, działaczka na rzecz zrównoważonych inwestycji w Reclaim Finance.

Niebezpieczna gra Brukseli na dwa fronty

Dzięki dociekaniom Climat Home i partnerów dowiedzieliśmy się, że unijne fundusze, zasłaniające się zrównoważonym rozwojem, równolegle inwestują w największe spółki węglowe na świecie: Coal India, China Shenhua, indonezyjską Adaro Energy, indyjską NTPC, czy China Resources Power Holdings. 

REKLAMA

Jak wynika z wpływowej listy Global Coal Exit List opracowanej przez niemiecką organizację pozarządową Urgewald, wszystkie te spółki planują zwiększenie wydobycia węgla na dużą skalę - donosi Climat Home.

Dowodem są np. plany na kolejne lata spółki Coal India, największego producenta węgla na świecie. W ostatnim roku finansowym produkcja była na poziomie 773 mln t. Ale dzięki otwarciu nowych kopalni i rozbudowie kilkudziesięciu już istniejących od lat 2025–2026 roczna produkcja ma być już na poziomie 1 mld t węgla. Z kolei China Shenhua chce tylko w tym roku zainwestować ponad 1 mld dol. w budowę nowych kopalni i rozbudowę swojej floty elektrowni węglowych. A fundusze Goldman Sachs osiadają kilkumilionowe udziały w Jastrzębskiej Spółce Węglowej, która jest największym producentem koksu w Unii. Ale zarządzający tymi funduszami nie mają sobie nic do zarzucenia. Twierdzą, że ich zasoby węglowe nie są sprzeczne ani z polityka klimatyczną UE, ani z porozumieniem paryskim podpisanym w 2015 r.

REKLAMA
Najnowsze
Zobacz komentarze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA