Patologia, a nie kurierzy. Wkurzają pieszych, jeżdżą na nielegalnych rowerach
Firmy kurierskie rozwożące zakupy i jedzenie z knajp na dobre zadomowiły się na polskim rynku, ale jest z nimi jeden zasadniczy problem. Kurierzy jeżdżący dla takich operatorów jak Uber Eats, Glovo czy Volt dawno porzucili stosowane początkowo zwykłe rowery i przesiedli się na takie ze wspomaganiem elektrycznym. Niestety są to w większości nielegalne pojazdy, które nie spełniają definicji roweru elektrycznego, będąc w rzeczywistości motorowerami elektrycznymi. Takie pojazdy nie mogą jednak poruszać się po chodnikach, drogach rowerowych, a także muszą być zarejestrowane i ubezpieczone.

REKLAMA