REKLAMA

Wciąż palisz papierosy? Nowe przepisy ostro cię wkurzą

Nadarza się doskonała okazja, by dopiec palaczom, również e-papierosów (!) i zakazać palenia na balkonach, tarasach, a nawet oknach. Ministerstwo Zdrowia jest właśnie w trakcie konsultacji społecznych projektu nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu. Znalazł się tam między innymi zapis, by zakazać sprzedaży aromatyzowanych papierosów do podgrzewaczy czy jednorazowych e-papierosów.

Wciąż palisz papierosy? Nowe przepisy ostro cię wkurzą
REKLAMA

Zakaz palenia na balkonach i w oknach zaczął się od petycji obywateli, którzy stwierdzili, żę „zdrowie tysięcy mieszkańców bloków jest ważniejsze niż przyjemność kilku osób”. Petycja trafiła do resortu zdrowia, a ten bada możliwość wprowadzenia zakazu palenia papierosów na balkonach i w oknach budynków wielorodzinnych. Ban ma dotyczyć nie tylko zwykłych papierosów, ale też e-papierosów. A więc pomysł idzie bardzo szeroko. I jeśli palaczom właśnie podniosło się ciśnienie, a potem postanowili wyśmiać całą sprawę, bo przecież balkon to prywatna własność i możesz sobie robić na nim, co chcesz, podpowiem tylko, że zakaz tego rodzaju wcale nie jest niemożliwy.

REKLAMA

Trzy argumenty, że palacze naprawdę mogą oberwać

Po pierwsze, podobne rozwiązania zostały przyjęte już na Litwie. Po drugie, straż miejska przyznaje, że i w Polsce to poważny problem, bo regularnie dostaje zgłoszenia od osób, które skarżą się na palących sąsiadów. Po trzecie, Ministerstwo Zdrowia twierdzi, że rzeczywiście bada możliwość wprowadzenia takiego zakazu. Choć zaledwie w zeszłym roku twierdziło, że balkony, tarasy i klatki schodowe nie są miejsce publicznym, a władza może regulować kwestie palenia w miejscach publicznych, w prywatnej przestrzeni byłoby to nadmierną ingerencją w prywatne życie.

Osoby niepalące są narażone na wdychanie dymu tytoniowego od osób palących na balkonach. Osoby niepalące nie mogą korzystać z balkonów, które dla wielu starszych osób są jedynym kontaktem z otoczeniem, ponieważ są narażone na działanie dymu tytoniowego

- czytamy jednak w petycji, do której dotarł Polsat News.

Czy naprawdę potrzeba aż ustawy w tej sprawie? Wspólnota czy spółdzielnia teoretycznie mogłaby samodzielnie wprowadzić taki zakaz. W praktyce jednak, boi się sporów sądowych i tłumaczy, że nie ma do tego odpowiednich przepisów ogólnokrajowych.

Zakaz palenia? W grze są 92 mld zł

A teraz jest dobra okazja, bo resort zdrowia właśnie jest w trakcie konsultacji społecznych projektu nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu. To tam jest m.in. zapis, by zakazać sprzedaży aromatyzowanych papierosów do podgrzewaczy czy jednorazowych e-papierosów.

Dla rządu wykonanie kolejnego kroku w stronę ograniczania palenia może być kuszące. Finansowo. Z danych Biura Analiz Sejmowych wynika, że palenie papierosów kosztuje polski budżet blisko 92 mld zł rocznie - to aż cztery razy więcej niż wpływy do budżetu z tytułu akcyzy na papierosy.

Więcej o tytoniu przeczytasz na Spider’s Web:

W tej kwocie 50 mld zł to bezpośredni koszt NFZ związany z leczeniem palaczy, a do tego ok. 42 mld zł to koszty pośrednie, jakie ponoszą pracodawcy w związku z częstszymi zwolnieniami lekarskimi czy wychodzeniem na papierosa podczas pracy. Mówią o tym badania Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny, który wyliczył, że pracodawca traci na przerwach na papierosa swoich pracowników ok. cztery efektywne godziny pracy tygodniowo, czyli 22 dni robocze rocznie. A z kolei przeciętny palacz spędza na zwolnieniu lekarskim średnio o 2,7 dnia dłużej niż osoba niepaląca - to oznacza 25 utraconych dni pracy rocznie.

REKLAMA

No i samo Ministerstwo Zdrowia w Mapach Potrzeb i Analiz Zdrowotnych wymienia papierosy jako główny czynnik ryzyka dla zdrowia polskiej populacji. Dobra okazja, by z tym walczyć. Pytanie, czy MZ nie przestraszy się utraty elektoratu - w końcu palacz to co trzeci obywatel Polski.

I tu dwie ciekawa w kontekście balkonów liczby: o ile czynnych palaczy mamy 8 mln w kraju, o tyle liczbę tych biernych szacuje się na 14 mln.

REKLAMA
Najnowsze
Zobacz komentarze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA