Dziki wzrost sprzedaży aut. Dobrze radzimy, kupujcie więcej
Dane o sprzedaży detalicznej w ostatnim czasie zyskały mocno na znaczeniu. Pokazują bowiem, jak kształtuje się konsumpcja, która ma teraz nakręcać wzrost gospodarczy w naszym kraju, od którego z kolei zależy, jak rząd poradzi sobie z oszczędnościami narzuconymi przez Brukselę w ramach procedury nadmiernego deficytu. W czerwcu konsumpcja wypadła średnio, nie osiągnęła wyniku z konsensusu prognoz ekonomistów, ale odnotowała solidny kilkuprocentowy wzrost. Jak podkreśla Główny Urząd Statystyczny (GUS), sprzedaż nakręca przede wszystkim wzmożony popyt na samochody.

REKLAMA
