REKLAMA

Wielka ucieczka z PPK. Polacy odkryli, że mogą wypłacić kasę

Nagle trzykrotnie skoczyła wartość środków, które Polacy wypłacili ze swoich kont PPK. I tak sobie myślę, że to może wcale nie jest źle - jeśli w ten sposób testują, czy tych pieniędzy naprawdę nikt im nie zabrał, to niech testują! Może w końcu uwierzą, że mogą tam bezpiecznie odkładać na emeryturę i dostawać przy okazji duże bonusy, zamiast lękliwe trzymać pieniądze pod poduszką.

Wielka ucieczka z PPK. Polacy odkryli, że mogą wypłacić kasę
REKLAMA

Polacy podchodzą do Pracowniczych Planów Kapitałowych jak pies do jeża, ale tego jeża szturchają z rosnącym zaciekawieniem. Ostatni autozapis zrobił swoje i poziom partycypacji pracowników w tym programie oszczędnościowym wzrósł o 718 tys. osób, a obecnie wynosi już prawie 47 proc., choć jeszcze dwa lata temu wynosił niecałe 32 proc.

REKLAMA

Tak Polacy testują system emeryturalny

PPK ewidentnie rosną. Ale nie bez kozery napisałam, że PPK to program „oszczędnościowy”, a nie emerytalny, bo umożliwia członkom wycofanie swoich pieniędzy zanim osiągną wiek emerytalny. I tu dochodzimy do tego jeża - Polacy nie rzucili się gromadnie na PPK od początku, bo nie mieli zaufania po tym, co stało się z OFE, że pieniądze, które będą w PPK odkładać, będą w pełni ich i mogą nimi rozporządzać dowolnie. A mogą. 

I coraz częściej sprawdzają to na własnej skórze. 

Ostatni raport GUS pokazał, że w 2023 r. Polacy wypłacili ze swoich kont PPK przed czasem, a więc przed emeryturą aż 1 mld 544,2 mln zł - to aż trzykrotnie więcej niż rok wcześniej.

I można by rzecz, że to źle, bo te środki jednak są po to, żeby na starość nie biedować, a nie teraz je przejadać. Ale cofnijmy się o rok. Wówczas Bartosz Marczuk, wiceprezes PFR odpowiedzialny za PPK zapytany o te wcześniejsze wypłaty środków, powiedział:

Są tacy, którzy testują system, chcą się przekonać, czy pieniądze faktycznie w każdej chwili można wypłacić.

A dodajmy, że wypłata pieniędzy z konta PPK wcale nie wiąże się z rezygnacją z PPK w ogóle - można wypłacić nawet część środków i nadal oszczędzać na starość.

Jeśli trzymać się wyjaśnienia Marczuka, to ja tym wypłacającym Polakom kibicuję, bo to znaczy, że coraz więcej osób przekona się, że nie ma się czego bać, nikt im pieniędzy nie zabiera, a jeszcze ciągle ktoś do ich konta dokłada. I dobrze, że tych ludzi w ubiegłym roku było trzykrotnie więcej, bo to znaczy, że mamy trzykrotnie więcej ambasadorów PPK, którzy pójdą do znajomych i powiedzą, że to doskonały system i warto w to wejść.

Nasze poradniki dotyczące emerytur znajdziesz tu:

Maszynka do zarabiania pieniędzy

Przy okazji wyjaśnienie, co dzieje się z pieniędzmi przy ich wcześniejszej wypłacie, żeby nikt nie był niemiło zaskoczony. Otóż po pierwsze, trzeba będzie zapłacić 19 proc. podatek Belki - nie ma się co dziwić. Po drugie, nie da się wypłacić całej sumy, która widnieje na koncie. Zasada jest taka: wypłacacie 100 proc. tego, co sami z własnej kieszeni tam odłożyliście, ale tylko 70 proc. tego, co dopłacał wam pracodawca.

Ale uwaga! Te pieniądze pracodawcy, których nie możecie wypłacić, nie przepadają! One trafią na wasze subkonto w ZUS i tam poczekają do waszej emerytury.

I na koniec - nie można wypłacić sobie też środków, które w nagrodę za oszczędzanie na starość dorzucał budżet państwa z własnej kieszeni w formie dopłat rocznych czy dopłaty powitalnej - zabieracie kasę zanim starość przyszła, nagroda się nie należy.

REKLAMA

Ale deal i tak jest niezły, bo sumując wasze wpłaty i 70 proc. wpłat pracodawcy, które w dodatku w międzyczasie pracowały na rynku finansowym, zyski są znacznie lepsze niż na lokacie. Z danych GUS wynika, że najlepszy z funduszy zarządzających tymi pieniędzmi miał roczna stopę zwrotu w wysokości ponad 33 proc., najsłabszy niecałe 14 proc.

Coraz więcej szczwanych Polaków najwyraźniej to rozumie i z PPK robi sobie maszynkę do bieżącego pomnażania oszczędności. 

REKLAMA
Najnowsze
Zobacz komentarze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA