REKLAMA

Warszawa przepędzi stare samochody. Zobacz, co ustalono

Warszawa będzie mogła odetchnąć czystszym powietrzem. Po wielogodzinnej i pełnej emocji dyskusji miejscy radni przyjęli Strefę Czystego Transportu. Zwolennicy skutecznej walki ze smogiem nie będą jednak do końca zadowoleni, bo radni wrócili do mniejszej strefy, obejmującej ścisłe centrum Warszawy. A dla mieszkańców wprowadzili czteroletni okres przejściowy.

diesel-nie-bedzie-za-mniej-niz-6-zl
REKLAMA

Po Krakowie, który Strefę Czystego Transportu uchwalił w ubiegłym roku, przyszedł czas na stolicę. Nad projektem uchwały warszawscy radni pochylili się w czwartek, a cała dyskusja przebiegała w bardzo gęstej atmosferze. Na obrady przyszli zarówno zwolennicy, jak przeciwnicy wprowadzenia strefy. Ci drudzy, skupieni główniej wokół inicjatywy „Stop Korkom” zakłócali obrady i głosowanie krzycząc „hańba”, „stop SCT”, "referendum".

REKLAMA

Uchwała o SCT przyjęta z poprawkami

Dyskusję wokół tej uchwały w listopadzie podgrzał nowy projekt strefy, obejmujący obszar dwukrotnie większy niż poprzednio zakładano. Miała wówczas objąć całe Śródmieście, Żoliborz i Pragę Północ, prawie całą Ochotę i Pragę Południe, większość Mokotowa i połowę obszaru Woli.

Ostatecznie projekt wrócił do poprzedniej wersji (Śródmieście z niewielkimi terenami sąsiednimi), poprawki zmniejszające strefę złożyli bowiem radni PO, a rada przegłosowała te zmiany. Uchwała zacznie obowiązywać 1 lipca 2024 r. Jacy truciciele nie wjadą do strefy? Te z silnikiem diesla starsze niż 18 lat i pojazdy benzynowe starsze niż 27 lat.

Ale warszawiacy dostaną taryfę ulgową - i to aż do stycznia 2028 r.  – wówczas nie będą mogli poruszać się po strefie pojazdem z silnikiem Diesla starszym niż 13 lat i pojazdem benzynowym starszym niż 22 lata. 

Są też wyjątki. Zakaz nie będzie dotyczyć osób z niepełnosprawnościami, ale też seniorów (osób, które do końca 2023 r. ukończą 70 lat) i to bezterminowo, o ile kupiły swoje auta przed wprowadzeniem SCT.  

Więcej o smogu i brudnym powietrzu przeczytasz na Spider’s Web:


Zmiany są konieczne, bo dane o wołają o pomstę do nieba. W Polsce przez zanieczyszczenie powietrza umiera przedwcześnie ponad 40 tys. osób rocznie. A jak czytamy w uzasadnieniu projekty uchwały o SCT obszar aglomeracji warszawskiej jest terenem, na którym regularnie dochodzi do przekroczeń dopuszczalnych prawem poziomów stężeń tlenków azotu.

Analizy wykonane dla Najwyższej Izby Kontroli wskazują, że transport drogowy jest najważniejszym i dominującym źródłem obecności tej substancji w powietrzu - ponad 75 proc. wszystkich tlenków azotu obecnych w powietrzu w Warszawie na obszarach, gdzie notowane są przekroczenia dopuszczalnych stężeń pochodzi z ruchu pojazdów z silnikami spalinowymi“ - czytamy w uzasadnieniu uchwały.

Zaproszeni na obrady eksperci tłumaczyli, jak strefa wpłynie na zdrowie i życie mieszkańców. Głos zabrał m.in. Rafał Krenke, dziekan Wydziału Lekarskiego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego oraz kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych, Pulmonologii i Alergologii. Jego zdaniem protesty przeciwników strefy przypominają dawne dyskusje o paleniu papierosów.

Wtedy też roztaczano obraz, że palenie nie szkodzi - mówił.

Lobby, które dba o zdrowie warszawiaków

Eksperci jak z rękawa sypali argumentami i danymi naukowymi – ale przeciwników SCT i tak to nie przekonywało. W trakcie sesji skandowali: "Jakie lobby za tym stoi"?

Możecie w te dane nie wierzyć, możecie kwestionować zdanie profesora uniwersytetu medycznego. Jeżeli pytacie „jakie lobby za tym stoi”, to odpowiadam – lobby, które dba o zdrowie mieszkańców Warszawy – mówił Michał Olszewski, wiceprezydent Warszawy.

Tamas Dombi, dyrektor Biura Zarządzania Ruchem Drogowym odniósł się do zarzutów, że samorządy niemieckie, które zdecydowały się na strefy, dziś z nich rezygnują.

Rzeczywiście osiem niemieckich miast zrezygnowało z SCT, ale 47 stref dalej obowiązuje. A te miasta, które je zlikwidowały, osiągnęły swój cel – podkreślił.

Przeciwnicy projekt nazywali „szkodliwym społecznie i dyskryminującym”, mówili o tym, że chorzy nie dojadą do szpitali. Zwolennicy podkreślali, że mają dość powietrza, które zatruwa dzieci, mówili o zabójczych skutkach zanieczyszczeń powietrza, przypominali, że smog zaostrza astmę (a choruję na nią 4 mln Polaków).

REKLAMA

Podczas sesji radni - składali szereg poprawek. Wśród propozycji były choćby dłuższe okresy przejściowe, dopłaty do wymiany auta, czy proponowane przez Lewicę zaostrzenie przepisów i rozszerzenie strefy o paliwożerne SUV-y. Zostały odrzucone.

Uchwała, której celem jest znacząca poprawa jakości powietrza w stolicy, została przyjęta głosami radnych PO.

REKLAMA
Najnowsze
Zobacz komentarze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA