REKLAMA

Naukowcy potwierdzili: nowa plaga dziesiątkuje Europę. Polacy najbardziej narażeni

Z najnowszych doniesień naukowców wynika, że tylko 2 proc. Europejczyków oddycha w miarę czystym powietrzem, które nie demoluje ich zdrowia. Ale na przeważającym obszarze kontynentu bezapelacyjnie króluje smog, który co roku ma odpowiadać za setki tysięcy zgonów. Najgorsza sytuacja jest w Europie Środkowo-Wschodniej, w tym w Polsce. Normy jakości powietrza przekraczane są w tysiącach procent.

Naukowcy: nowa plaga dziesiątkuje Europę. Polacy najbardziej narażeni
REKLAMA

Zdrowie rujnowane mamy już przez okrągły rok. Druga połowa września, słupki rtęci dalej cały czas utrzymują się powyżej 20 st. C., a smog jak nas dusił, tak dusi dalej. W gminie Małogoszcz (województwo świętokrzyskie) 20 września odnotowano stężenie pyłów zawieszonych PM10 przekroczone o 537 proc. i dwutlenku azotu (NO2) o 144 proc. Tego samego dnia w Szamotułach (województwo wielkopolskie), przy ul. nomen omen Zielonej stężenie dla PM10 przekroczone było o 505 proc. a dla pyłów PM2,5 - o 971 proc.

REKLAMA

I tak jest od stycznia do grudnia, normy przekraczane są jak Polska długa i szeroka (nad morzem też) w tysiącach procent. Nic więc dziwnego, że Polska w najnowszym badaniu dotyczącym jakości powietrza w Europie, zajmuje czołowe miejsce. Zwłaszcza że nasze wytyczne dotyczące stężeń pyłów zawieszonych mają się do tych globalnych norm jak pięść do nosa.

Prawie wszyscy mieszkańcy siedmiu krajów Europy Wschodniej – Serbii, Rumunii, Albanii, Macedonii Północnej, Polski, Słowacji i Węgier – mają podwójne wytyczne WHO - informuje Guardian.

Więcej o smogu przeczytasz na Spider’s Web:

Dane zabrano przy użyciu najnowocześniejszej metodologii, w tym szczegółowych zdjęć satelitarnych i pomiarów z ponad 1400 naziemnych stacji monitorujących.

Smog w Europie: na wodzie gorzej niż na Zachodzie

To już kolejne doniesienia o tym, że z powietrzem nad Europą dzieje się bardzo źle. Teraz badania, nad którymi piecze miał Guardian, dowodzą, że na Starym Kontynencie aż 98 proc. ludzi żyje na obszarach o wysoce szkodliwym zanieczyszczeniu drobnymi cząsteczkami, które przekracza poziomy wytyczone przez Światową Organizację Zdrowia (WHO). 

To poważny kryzys zdrowia publicznego. „Wyraźnie widzimy, że prawie wszyscy w Europie oddychają niezdrowym powietrzem - nie ma cienia wątpliwości Roel Vermeulen, profesor epidemiologii środowiskowej na Uniwersytecie w Utrechcie, który kierował zespołem badaczy w całej Europie, zbierającym te dane.

Okazuje się też, że smog zdecydowanie bardziej doskwiera na wschodzie kontynentu niż na jego zachodzie. Bo Europa Wschodnia ma jeszcze sporo w tej kwestii do zdziałania. Eksperci ds. zanieczyszczeń w celu pokazania skali tych różnic między wschodem a zachodem, stworzyli interaktywną mapę przedstawiającą najbardziej dotknięte brudnym powietrzem obszary Europy. I im bardziej na wschód, tym mapa przybiera coraz ciemniejsze barwy. Najgorzej pod tym względem jest w Macedonii Północnej.

Prawie dwie trzecie ludzi w całym kraju mieszka na obszarach, gdzie poziom pyłu PM2,5 jest ponad czterokrotnie większy niż wytyczne WHO, natomiast w czterech obszarach, w tym w stolicy Skopje, zanieczyszczenie powietrza jest prawie sześciokrotnie większe - ustalił Guardian.

Brudne powietrze zabija w Europie 400 tys. ludzi rocznie

Tylko, że to nie jest kwestia estetyki kolorystycznej na mapie, tylko bardziej to sprawa życia i śmierci. Zdaniem ekspertów wszak smog w Europie odpowiada za ok. 400 tys. przedwczesnych zgonów. I tak co roku. Przy okazji rośnie liczba dowodów na to, że zanieczyszczenie powietrze nie tylko wpływa na prawie każdy narząd w organizmie, ale też jest powiązane z pełną gamą kłopotów zdrowotnych: chorobami serca i płuc, nowotworami, cukrzycą, a także chorobami natury psychicznej, depresją oraz niską masą urodzeniową.

Jedno z niedawnych badań wykazało, że zanieczyszczenie powietrza jest przyczyną 1 miliona martwych urodzeń rocznie, a drugie, że młodzi ludzie mieszkający w miastach mają już w sercach miliardy toksycznych cząstek zanieczyszczeń powietrza - informuje Guardian.

REKLAMA

Te i inne dane opracowali naukowcy z Uniwersytetu w Utrechcie w Holandii oraz Szwajcarskiego Instytutu Tropikalnego i Zdrowia Publicznego w ramach finansowanego przez UE projektu Expanse.

Tym zgonom można zapobiec, a szacunki nie obejmują milionów przypadków chorób niezakończonych zgonem, lat przeżytych z niepełnosprawnością, możliwych do przypisania hospitalizacji ani skutków zdrowotnych innych substancji zanieczyszczających - zwraca uwagę dr Hanna Boogaard, ekspert ds. zanieczyszczenia powietrza w Europie w amerykańskim Instytucie ds. Skutków Zdrowotnych.

REKLAMA
Najnowsze
Zobacz komentarze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA