REKLAMA

Rewolucja w NFZ. Chcesz się umówić do lekarza? Ta zmiana dotyczy ciebie

Od 1 czerwca czeka nas rewolucja w rejestracji do lekarzy. A właściwie pilotaż rewolucji - trzymajcie kciuki, żeby się powiódł, bo może w końcu zaczniemy zmniejszać w Polsce kolejki do lekarzy. Wszystko mogłoby się zmienić dzięki elektronicznemu systemowi rezerwacji wizyt. I ich odwoływania.

Rewolucja w NFZ. Chcesz się umówić do lekarza? Ta zmiana dotyczy ciebie
REKLAMA

Mamy już za chwilę połowę maja, a data 1 czerwca pojawiła się jakoś trochę niespodziewanie dla przeciętnego obywatela, ale właśnie z takim terminem wyskoczyła odpowiadająca w rządzie za zdrowie Izabela Leszczyna. I w sumie, choć czasu zostało mało, to ten 1 czerwca wjechał nieśmiało, bo pani minister powiedziała: „na pewno będę chciała to wprowadzić od 1 czerwca”. Chcieć, a zrobić albo mieć pewność, że tak się stanie, to jednak różne rzeczy.

REKLAMA

Ale trzymajmy kciuki, bo to może być game changer w polskim systemie ochrony zdrowia.

Nawet co trzeci pacjent nie stawia się na wizytę

Na pierwszy ogień ma pójść kardiolog, cytologia i mammografia. Mało, ale dobre i to, skoro to tylko testy. Testy centralnego systemu e-rejestracji. Pilotaż ma potrwać do 31 marca 2025 r., ale to nie tak, że wszystkie placówki w Polsce, które oferują któreś z tych trzech świadczeń, będą w pilotażu uczestniczyć. Wezmą w nim udział tylko placówki, które się do niego zgłoszą, a resort chce im dopłacać, jeśli się na to zdecydują.

Czytaj więcej o telemedycynie:

To też nie jest tak, że wejście do elektronicznego systemu rezerwacji wizyt spowoduje, że pacjent nie będzie mógł się zarejestrować osobiście. I tu wracamy do przyczyny, skąd konieczność wprowadzania takiego systemu: żeby się zarejestrować do lekarza, to się jeszcze pacjent osobiście pofatyguje, albo będzie wisiał na telefonie trzy dni. Ale jak będzie chciał odwołać wizytę, to już nie bardzo. 

Wiecie, ile slotów u lekarzy tracimy z powodu nieodwołanych wizyt? W ubiegłym roku pacjenci zarezerwowali aż 1,3 mln wizyt lekarskich, na których się stawili. Tak - kardiolog jest jedną ze specjalności, których czas marnowaliśmy najczęściej. Poza tym to też ortopedia i traumatologia narządu ruchu, fizjoterapia, endokrynologia i onkologia.

Generalnie szacuje się, że 20-30 proc. pacjentów nie stawia się na umówione wizyty.

I w tym, żeby tego marnotrawstwa było mniej, ma pomóc właśnie e-rejestracja, z pomocą której odwołanie wizyty będzie szybkie i proste.

A co z osobami starszymi, które internetu nie obsługują? Razem z elektronicznym systemem rezerwacji, który ma być prawdopodobnie obsługiwany przez Internetowe Konto Pacjenta, ma też ruszyć  infolinia.

A jak nie wyjdzie, wyjmijmy kij

REKLAMA

No dobrze, testy testami, ale kiedy plan przewiduje dowiezienie systemu e-rezerwacji dla całej ochrony zdrowia w Polsce? I tu niestety MZ mało ambitnie nie stawia sobie żadnych deadline’ów. Izabela Leszczyna zadeklarowała, że celem jest, by w trakcie tej kadencji rządu dostępność do lekarzy była większa, a kolejki krótsze.

Szkoda, bo jakbyśmy postawili sobie jakieś cele, to można by po ich niewykonaniu wdrożyć plan B: jeśli dwa razy w roku zdarzy ci się nie przyjść na umówioną wizytę u lekarza, zostaniesz wpisany na listę dłużników i nie dostaniesz kredytu ani nie kupisz lodówki na raty. Jak rząd nie umie wyjąć marchewki, nie pozostaje nic innego niż kij.

REKLAMA
Najnowsze
Zobacz komentarze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA