REKLAMA
  1. bizblog
  2. Pieniądze

Prezent od rządu dla tysięcy Polaków. Sprawdź, czy jesteś wśród wybrańców

Kredytobiorcy na dwa tygodnie wstrzymali oddech, ale jednak okazało się, że rząd ustalony już projekt ustawy przedłużającej wakacje kredytowe odesłał do Ministerstwa Finansów nie po to, żeby go pogrzebać, ale wręcz przeciwnie, żeby grono potencjalnych beneficjentów powiększyć. Łącznie nowymi wakacjami kredytowymi ma zostać objętych 564 tys. umów kredytowych.

07.03.2024
6:23
Prezent od rządu dla tysięcy Polaków. Sprawdź, czy jesteś wśród wybrańców
REKLAMA

Przedłużenie wakacji kredytowych rząd miał przyklepać już 20 lutego. Plan był jasny: wakacje nie dla każdego, ale tylko dla tych, którym miesięczna rata zjada 35 proc. dochodów, a wartość kredytu nie przekracza 1,2 mln zł.

REKLAMA

Niespodziewanie jednak rząd nie przyjął projektu i odesłał do Ministerstwa Finansów do dokonania dodatkowych obliczeń innych scenariuszy. I mogło być różnie: bankowcy trzymali kciuki, by to oznaczało, że ich lobbing okazał się skuteczny, ale mogło być też tak, że MF pracował jednak nad rozszerzeniem grupy uprawnionych do wakacji kredytowych. Okazało się, że prawdą był ten drugi scenariusz.

Co się zmieniło?

Rząd na posiedzeniu 5 marca przyjął zmieniony projekt ustawy, który wprowadza tylko dwie korekty:

  • próg uprawniający do skorzystania z wakacji kredytowych został obniżony z 35 proc. do 30 proc. - przynajmniej taką część miesięcznych dochodów musi zjadać rata kredytu, by z wakacji skorzystać;
  • z progu zostały zwolnione rodziny z min. trójką dzieci - one niezależnie od dochodów i wysokości raty będą mogły zawiesić spłatę jednej raty kwartalnie.

Nie zmieniła się za to wartość kredytów, które objęte są wakacjami - to 1,2 mln zł. Niezmiennie wakacjom podlegają wyłącznie mieszkaniowe kredyty złotowe zaciągnięte przed 1 lipca 2022 r. 

Jest jeszcze jedna drobna korekta, ale to technikalia: wakacje miały uprawniać do zawieszenia spłaty jednej raty kwartalnie, ale ponieważ prace nad ustawą się przeciągnęły, w I kwartale już nie będzie na to szansy, miała być dopiero od kwietnia, ale będzie jednak od 1 maja.

Niezależnie od tego, liczba rat w ciągu roku, które można zawiesić będzie taka sama - cztery z dwunastu, a to oznacza, że korzystający z wakacji kredytowych w tym roku nie zapłacą raty w maju i czerwcu, a w III i IV kwartale już będą mogli wybrać sobie sami, w jakim miesiącu nie będą chcieli płacić.

Więcej o pomocy dla kredytobiorców przeczytasz tu:

Jakie są skutki tej zmiany zasad na ostatniej prostej?

Fory dla rodzin z trójką dzieci i więcej oraz obniżenie progu DTI z 35 do 30 proc. powoduje, że zamiast 420 tys. kredytów z wakacji skorzysta 563 tys., a więc 143 tys. gospodarstw domowych więcej - to szacowana liczba tych, którzy realnie skorzystają z wakacji, a nie tych, którzy będą do nich uprawnieni.

Dla banków, które ponoszą koszt tego rozwiązania to oznacza, że poniosą straty w wysokości nie 2,5 mld zł, jak szacowano jeszcze dwa tygodnie temu, ale 3,3 mld zł.

Pytanie, ile zyskają kredytobiorcy? Z wyliczeń Expandera wynika, że w przypadku przykładowego kredytu na 300 tys. zł, na 30 lat zaciągniętego w kwietniu 2021 r., kredytobiorca w 2024 r. powinien zapłacić bankowi w dwunastu ratach łącznie 26 286 zł. A jeśli skorzysta z wakacji kredytowych, wtedy tylko 17 522 zł, czyli o 8 764 zł mniej.

Gdyby to przeliczyć na miesięczną oszczędność, wyjdzie ponad 730 zł więcej w domowym budżecie.

REKLAMA

Wnioski z tego ostatniego zamieszania, jakiego z wakacjami kredytowymi narobił rząd, są dwa:

  • banki jednak dostały po uszach, bo choć koszt nowych wakacji będzie wielokrotnie niższy niż tych starych, bez żadnych limitów wprowadzonych przez PiS (3,3 mld zł vs. 15 mld zł), to jednak ich argumentacja zupełnie nie przebiła się do nowego rządu, potencjalnie bardziej im sprzyjającego;
  • rząd Donalda Tuska chętnie kontynuuje politykę PiS, korzystając z jego pomysłów.
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: tydzień temu
Aktualizacja: tydzień temu
Aktualizacja: 4 dni temu
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA