REKLAMA

Ponad miliard złotych tygodniowo. Polacy całymi garściami biorą tanie hipoteki

Gdy w lipcu wystartował Bezpieczny kredyt 2 proc. Polacy rzucili się do banków po kredyty hipoteczne. Najnowsze dane wskazują, że Polacy cały czas pełnymi garściami czerpią z nowego programu mieszkaniowego i łączna wartość udzielonych tanich kredytów wynosi ponad miliard złotych. Tygodniowo.

Polacy całymi garściami biorą tanie hipoteki
REKLAMA

W sumie zaledwie w ciągu września 2023 r. Polacy zgłosili się po kredyty hipoteczne o łącznej wartości ponad 15 miliardów złotych - wynika z szacunków HREIT opartych o dane BIK

REKLAMA

W przeliczeniu na dzień roboczy popyt był we wrześniu prawie 2,5-krotnie wyższy niż w analogicznym okresie przed rokiem - wskazuje Bartosz Turek, główny analityk HRE Investment Trust.

Kredyty hipoteczne idą jak ciepłe bułeczki

Cała machina Bezpiecznego kredytu 2 proc. rozkręciła się w ciągu zaledwie trzech miesięcy do tego stopnia, że Polacy całymi garściami czerpią pieniądze z nowego programu mieszkaniowego. Najnowsze dane wskazują, że co tydzień podpisywane są umowy na ponad miliard złotych.

Bartosz Turek uważa, że trudno dziwić się popularności tego programu.

Dzięki niemu można przecież zaciągnąć kredyt dysponując niższym dochodem, a mimo tego możemy się cieszyć znacznie niższą ratą (około 1/3 niższą niż w standardowej ofercie). A gdyby i tego było mało, to kupując pierwsze mieszkanie można też cieszyć się niższymi kosztami transakcyjnymi (zniesienie PCC). Do tego wkład własny można zastąpić gwarancją wydawaną przez BGK - wylicza ekspert.

I dodaje, że to wszystko skraca drogę do własnego mieszkania o ponad połowę.

Więcej o kredytach hipotecznych przeczytasz na Spider's Web:

 class="wp-image-2256445"

Kurek z tanimi kredytami zostanie zakręcony?

Problem w tym, że już dziś wartość udzielonych kredytów preferencyjnych (możemy ją szacować na około 5,7 mld zł) prawie dwukrotnie przekroczyła plan na 2023 r. To budzi obawy o to, że pieniądze na dopłaty się skończą i to już za kilka miesięcy - mówi Bartosz Turek.

REKLAMA
 class="wp-image-2256451"

I przypomina, że choć minister Waldemar Buda zapewnia, że pieniędzy nie zabraknie, to jednak musimy mieć świadomość, że aby dosypać pieniędzy do programu, niezbędna jest zmiana ustawy. A to z kolei wymaga zgody już przyszłego parlamentu i najpewniej inicjatywy przyszłego rządu.

REKLAMA
Najnowsze
Zobacz komentarze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA