Niemcy w potrzasku. Pomoc nadejdzie z Nigerii
Nasi zachodni sąsiedzi od lat nie potrafią wyznaczyć jednej, niepowodowanej emocjami strategii energetycznej. Najpierw po katastrofie w japońskiej Fukushimie skutecznie obudzili swój strach przed atomem, w efekcie czego własną energetykę jądrową odstawili na boczny tor. To okazało się – w dobie kryzysu energetycznego – niezbyt szczęśliwą decyzją. Teraz Berlin obecnie musi reaktywować elektrownie węglowe, na których wcześniej powiesił kłódkę. Teraz okazuje się, że w rozplątaniu tego energetycznego węzła pomocna może okazać się Nigeria.

REKLAMA