Nasze górnictwo zwija się samo. Tusk pewnie nawet o tym nie wie
Sprzedaż aktywów węglowych, powołanie do życia Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego, która je odkupi i czterech pełnomocników premiera ds. górnictwa. Do tego wstrzymanie nowych norm jakości paliw stałych, dopuszczenie do sprzedaży węgla brunatnego i traktowanie kasy programu Czyste Powietrze, jak partyjnego funduszu. Tak w dużym skrócie wyglądała polityka energetyczno-klimatyczna rządu Mateusza Morawieckiego. Nadzieje na to, że następcy z drużyny Tuska pójdą inną, racjonalną w końcu drogą zaczęły umierać przy okazji nowelizacji ustawy wiatrakowej, która do tej pory nie miała miejsca. Już wtedy było jasne, że rząd Tuska też nie ma żadnej strategii energetycznej. Właśnie jest na to kolejny dowód.

REKLAMA