REKLAMA
  1. bizblog
  2. Energetyka

Coraz mniej węgla, coraz więcej górników bogaczy. Padł nowy rekord

Pod koniec listopada 2021 r. Tomasz Rogala, prezes Polskiej Grupy Górniczej (PGG), przekonywał, że spółka nie zbankrutuje, a jej płynność finansowa jest zapewniona. Ale kryzys energetyczny wszystko zmienił. Jeśli do marca 2024 r. PGG nie dostanie z budżetu państwa 5,5 mld zł, to upadnie. Wcześniej trzeba wydać grube kilkaset milionów złotych na nagrody barbórkowe oraz nagrody roczne, czyli tzw. czternaste pensje.

04.12.2023
10:37
gornictwo-zatrudnieni-PGG
REKLAMA

Kiedy dwa lata temu w portach ARA cena węgla osiągała rekordowy poziom 274,5 dol. za tonę, prezes PGG przekonywał, że bieżąca płynność finansowa spółki nie jest zagrożona. 

REKLAMA

PGG jest w procesie, który został opisany w maju ub. roku, czyli w procesie odchodzenia od węgla i realizowania tych wszystkich programów, które zostały wtedy zawarte - stopniowej redukcji produkcji węgla kamiennego - twierdził wtedy Tomasz Rogala.

Dzisiaj sytuacja PGG wygląda zupełnie inaczej. Nie tylko dlatego, że węgiel w portach ARA kosztuje ok. 120 dol. Dalej nie ma notyfikowanej umowy społecznej przez Komisję Europejską. Zgadza się tylko jedno: redukcja produkcji. W tym roku plany wydobywcze PGG skurczyły się o ok. 2,5 mln t. W 2024 r. ma być jeszcze gorzej i roczna produkcja ma się zamknąć raptem w 20 mln t. (Jeszcze 5 lat temu, w 2018 r. to było ok. 30 mln t).

W polskim górnictwie mamy co prawda do czynienia z redukcją wydobycia, ale nie z redukcją zatrudnienia. A obciążenia płacowe to ciężka kula u nogi całej branży.

Górnictwo, czyli krocie na Barbórki i 14. pensje

Nagrody wypłacane z okazji Dnia Górnika (4 grudzień), czyli wypłaty Barbórkowe to już górnicza tradycja. Podobnie zresztą, jak nagroda roczna, zwana czternastą pensją, która wypłacana najczęściej jest w lutym. W jednym i drugim przypadku mamy do czynienia ze sporym obciążeniem finansowym dla spółek węglowych. PGG nie podaje, ile dokładnie kosztują ją te świadczenia, ale nieoficjalnie udało nam się dowiedzieć, że w przypadku Barbórki chodzi ok. 350 mln zł. Wypłata roczna - tak jak Barbórka, bardzo podobna do pensji - to podobne obciążenia, co razem daje już ok. 700 mln zł. 

Więcej o górnictwie przeczytasz na Spider’s Web:

Do tego dochodzą zwykłe pensje górników, które systematycznie rosną. W ciągu pięciu lat od 2018 do 2023 r. średnie uposażenie w PGG wzrosło z 6769 zł do 12107 zł. To wzrost na poziomie prawie 79 proc. Dość powiedzieć, że w 2022 r. PGG wydała na świadczenia pracownicze aż 6 mld zł, o ponad 1,2 mld zł więcej niż rok wcześniej (przeszło 25 proc.). W 2022 r. przeciętne wynagrodzenie w PGG wyniosło 10744 zł brutto i było wyższe średnio o 2686 zł (33,33 proc.) od średniej pensji w 2021 r. która wynosiła 8058 zł. W to wpisują się nie tylko pensje, ale też m.in. dofinansowania do wczasów pracowniczych, wypoczynku dzieci i młodzieży, dopłaty do pakietów rekreacyjno-sportowych, a także kart przedpłaconych na posiłki profilaktyczne dla pracowników zatrudnionych w warunkach szkodliwych i uciążliwych dla zdrowia.

REKLAMA

Węgla ubywa, ale nie górników

Paradoksalnie rosnące obciążenia płacowe idą w parze z coraz mniejszą produkcją węgla. Zatrudnienie w polskim górnictwie węgla kamiennego we wrześniu 2023 r. wyniosło 75156. Patrząc miesiąc do miesiąca to spadek o 719 miejsc pracy. Ale jak spojrzymy rok do roku, to zobaczymy przyrost o 259 etatów. Do tej pory najmniejsze zatrudnienie w polskim górnictwie było w maju 2022 r. - 74730. A jeszcze 10 lat wcześniej w maju 2013 r. to było 113020. Na koniec 2022 r. tylko w PGG zatrudnionych było 36800 pracowników. I rachunek się zgadza, to dlatego wydobycie węgla kamiennego jest w Polsce najdroższe na świecie. Do wyprodukowania tony węgla u na potrzeba ok. 822 górników. A w USA czy w Australii mniej niż 100. 

REKLAMA
Najnowsze
Zobacz komentarze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA