Fala upałów i rekordy ciepła nie skończą się na wrześniu. W październiku nadal będzie prażyć
Najpierw był najgorętszy lipiec, potem sierpień, a teraz daje popalić też wrzesień. Zdaniem naukowców zmiany klimatu już na tyle przyspieszyły, że obecnie globalne ocieplenie jest na poziomie +1,2 st. C w porównaniu z czasami sprzed epoki przemysłowej. Coraz częściej też fala upałów nie dotyczy już wyłącznie miesięcy wakacyjnych. Ale klimatolodzy obserwują je już wiosną, a także we wrześniu i październiku. I już teraz wszystko wskazuje na to, że 2023 r. będzie najcieplejszym rokiem w historii pomiarów.

REKLAMA