Nikt nie chce odpadów z polskich atomówek. Szykuje się ogromny problem
Chyba tylko na palcach jednej dłoni można policzyć tych, którzy ciągle wierzą, że budowa pierwszej w Polsce elektrowni jądrowej ruszy zgodnie z planem, czyli w 2026 r. Okazuje się, że kłopot jest nawet z wyborem gminy, gdzie w przyszłości będą trafiać odpady promieniotwórcze. Ze względu na brak chętnych rząd już raz ten nabór przedłużał. Właśnie dowiedzieliśmy się, że Ministerstwo Klimatu i Środowiska chce swoje poszukiwania wydłużyć przynajmniej do końca roku.

REKLAMA