REKLAMA

Olga Tokarczuk miała nie płacić skarbówce za Nobla. Panie ministrze, co jest?

Olga Tokarczuk popołudniu odbierze literackiego Nobla z rąk króla Szwecji i zainkasuje 3,5 mln zł. Chociaż wcześniej Ministerstwo Finansów obiecało w tej sprawie specjalne rozporządzenie, dzięki któremu pisarka nie zapłaciłaby od tej kwoty należnego podatku, to na razie oficjalnie nie ma żadnego dokumentu.

Olga Tokarczuk miała nie płacić skarbówce za Nobla. Panie ministrze, co jest?
REKLAMA

Fot. Wikimedia/Plogi (CC BY-SA 3.0)

Po sobotnim wykładzie, który był tak naprawdę odczytem eseju pt. „Czuły narrator”, dzisiaj przyszedł czas na ten najważniejszy moment. Olga Tokarczuk oficjalnie odbierze literacką Nagrodę Nobla. Oprócz prestiżu i rozpoznawalności w księgarniach na całym świecie to także spora korzyść finansowa. Literacki Nobel oznacza, że polska noblistka wzbogaci się o równowartość 3,5 mln zł. 

REKLAMA

Równe dwa miesiące temu, kiedy gruchnęła o sukcesie polskiej autorki, Jerzy Kwieciński, ówczesny szef Ministerstwa Finansów, stwierdził:

Podjąłem decyzję o zaniechaniu poboru podatku PIT od przychodów związanych z Nagrodą Nobla.

Jednocześnie obiecał wydania w najbliższym czasie rozporządzenia w tej sprawie. Ówczesny rzecznik resortu Paweł Jurek doprecyzował, że decyzja ministra Kwiecińskiego dotyczy także przyszłych polskich noblistów. Ministerstwo – jak przekonywał – rozpoczęło już pracę nad projektem rozporządzenia.

Nobel za chwilę, a rozporządzenia ciągle brak

Tymczasem Jerzego Kwiecińskiego na stanowisku szefa Ministerstwa Finansów zastąpił dotychczasowy wiceminister Tadeusz Kościński. I być może ta personalna roszada stoi za tym, że jak na razie ani widu, ani słychu rozporządzenia zwalniającego noblistkę z płacenia podatku.

Wiadomo za to, że resort zrezygnował w tej sprawie z procedowania przyspieszoną ścieżką. W ministerstwie uznano, że nie ma powodu do pośpiechu. Dlatego do dzisiaj na stole nie ma żadnego, formalnego dokumentu w tej sprawie. Urzędnicy uspokajają, że mają czas do końca roku i obiecują, że zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami Olga Tokarczuk podatku od Nagrody Nobla nie zapłaci. 

Rzecznik resortu przekazuje, że projekt rozporządzenia „w najbliższych dniach” będzie przekazany do konsultacji zewnętrznych. I zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami będzie dotyczyć nie tylko Olgi Tokarczuk, ale też wszystkich przyszłych, polskich laureatów tej prestiżowej nagrody.

W grze grubo ponad milion złotych

Olga Tokarczuk za literackiego Nobla zainkasuje sporą sumę 3,5 mln zł. To oznacza, że powinna zapłacić od tej kwoty w pierwszej kolejności podatek w wysokości 32 proc., czyli 1 mln 120 tys. zł. Ale to nie wszystko. Dochodzi bowiem jeszcze tzw. danina solidarnościowa. Podatek w wysokości 4 proc. dotyczy wszystkich tych, którzy w danym roku mieli przychody powyżej 1 mln zł. Nasza świeżo upieczona noblistka musiałaby jeszcze dopłacić 140 tys. zł. 

REKLAMA

Jeżeli Polacy zdobywają Nagrodę Nobla, to zazwyczaj jest ona przyznawana z literatury. Nie licząc dwóch Noblów za fizykę (1903 r.) i chemię (1911 r.) Marii Skłodowskiej-Curie, tak uhonorowanych literatów mamy już w sumie pięciu. Olga Tokarczuk dołączyła do Wisławy Szymborskiej, Czesława Miłosza, Henryka Sienkiewicza i Władysława Reymonta.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2025-03-27T22:19:00+01:00
Aktualizacja: 2025-03-27T03:50:00+01:00
Aktualizacja: 2025-03-26T14:20:00+01:00
Aktualizacja: 2025-03-26T13:03:00+01:00
Aktualizacja: 2025-03-26T09:53:27+01:00
Aktualizacja: 2025-03-26T04:56:00+01:00
Aktualizacja: 2025-03-25T22:05:00+01:00
Aktualizacja: 2025-03-25T20:00:00+01:00
Aktualizacja: 2025-03-25T08:55:00+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA