Kryzys ratuje tyłki milionom Polaków. Lepiej nie chojrakujcie
Prawda jest taka, że nasz rynek pracy ratuje kryzys demograficzny. Gdyby nie deficyt pracowników mielibyśmy do czynienia z klasycznym odreagowaniem spowolnienia gospodarczego w postaci zwolnień i wzrostu bezrobocia, a tak mamy tylko problem ze wzrostem zatrudnienia i nowymi ofertami pracy. O co chodzi z tym chojrakowaniem? Szanse, że wywalą cię z pracy wciąż są niskie, ale jeśli coś takiego ci się przydarzy, to ze znalezieniem dobrej oferty, możesz mieć problem. Potwierdzają to wyniki najnowszego badania BIEC.

REKLAMA
