15 kwietnia to dzień wypłaty. Tego dnia 2 mln Polaków dostanie pieniądze od państwa za nic
Do rozdania jest 521 mln zł dla 2,17 mln osób, co oznacza, że każdy dostanie po 240 zł na głowę. Skąd? Z budżetu państwa. Ale nie bezpośrednio do ręki, ale na swoje konto emerytalne w PPK. Pieniądze powinny wpłynąć od 15 kwietnia, ale nie dostanie ich każdy, kto jest do PPK zapisany. Komu należą się te dodatkowe pieniądze?

240 zł bonusu od państwa należy się uczestnikom PPK raz w roku. To taka zachęta, żeby Polacy łaskawiej patrzyli na odkładanie na starość. To zresztą niejedyny manewr, który wymyślił rząd, żeby was namówić do oszczędzania w PPK, jest jeszcze tzw. wpłata powitalna, która wynosi 250 zł, ale ona wypłacana jest jednorazowo nowemu uczestnikowi PPK.
Ale nie do razu - żeby nie było, że ktoś się zapisze do PPK i od razu zrezygnuje, zgarniając kasę od państwa. Wpłata powitalna przysługuje każdemu, kto w PPK został przynajmniej trzy miesiące i wpłacana jest na konto PPK w ciągu 45 dni od końca kwartału, w którym pracownik oszczędzał w PPK przez te trzy miesiące. Po co o tym piszę? Bo w przypadku tych 240 zł wypłacanych uczestnikom PPK co roku, też obowiązują pewne reguły.
Kto ma prawo do dopłaty rocznej PPK?
Po pierwsze, dopłata roczna jest realizowana nie wtedy, kiedy akurat tobie stuknie okrągły rok w PPK i kolejne rocznice, ale to pieniądze wypłacane za dany rok kalendarzowy i właśnie wchodzimy w sezon wypłat za 2024 r. Przelewy mają być zrealizowane do 15 kwietnia.
Kto dostanie te środki? Zwykle w internecie przeczytacie formułkę, która odstrasza, więc wyjaśniam. Formalnie dopłata roczna przysługuje, jeśli kwota wpłat podstawowych i dodatkowych finansowanych przez podmiot zatrudniający i uczestnika w danym roku kalendarzowym była równa co najmniej kwocie wpłat podstawowych należnych od 6-krotności minimalnego wynagrodzenia.
No to teraz bardziej po ludzku: żeby dostać dopłatę roczną, nie trzeba być w PPK pełny rok. Nie ma też limitów czasowych, są kwotowe. Standardowo co miesiąc na konto PPK pracownik wpłaca 2 proc. swojego wynagrodzenia, a jego pracodawca kolejne 1,5 proc. Jeśli z tych wpłat łącznie 3,5 proc. wynagrodzenia w 2024 r. uzbiera się na koncie PPK przynajmniej tyle środków, ile uzbierałby ktoś, kto zarabia pensję minimalną i od niej odprowadza składki na PPK przynajmniej przez pół roku, dopłata roczna się należy.
Krótko mówiąc: sześć miesięcy standardowych składek na PPK od pensji minimalnej = prawo do dopłaty rocznej. Nie jest to zatem wysoki próg. Kwotowo za 2024 r. mówimy o 890,82 zł.
Więcej poradników przeczytasz na Bizblog.pl:
Kto może mieć fory?
Ale ten próg dla niektórych może być jeszcze niższy. Pracownicy mogą bowiem zmniejszyć swoje składki na PPK, jeśli zarabiają nie więcej niż 1,2-krotność minimalnego wynagrodzenia. Wtedy zamiast 2 proc. swojej pensji co miesiąc, odkładają na konto PPK jedynie 0,5 proc. I w takiej sytuacji również próg kwotowy uprawniający ich do 240 zł dopłaty rocznej jest niższy i wynosi jedynie 222,71 zł.
Jeśli ktoś natomiast podniesie swoje składki na PPK (można je zwiększyć dobrowolnie z 2 proc. do 4 proc., również pracodawca po swojej stronie może je podnieść z 1,5 proc. maksymalnie do 4 proc.), wówczas korzysta z progu 890,82 zł, ale osiągnie go znacznie szybciej i tym łatwiej załapie się na dopłatę roczną. Albo jeszcze z innej strony: jeśli ktoś płaci standardowe składki 2 proc. + 1,5 proc. od pracodawcy, ale zarabia dwukrotność pensji minimalnej, wystarczy, że w 2024 r. był w PPK tylko trzy miesiące, a nie sześć, żeby dostać dopłatę roczną.
Kluczowa jest zatem kwota, jaką w danym roku udało nam się uzbierać na koncie w PPK i kwota ta co roku jest inna, skoro zależy od poziomu minimalnego wynagrodzenia w Polsce, które co roku ustala rząd. I tu powstaje jeszcze jedno pytanie: skoro w 2024 r. płaca minimalna zmieniała się dwukrotnie - od 1 stycznia i 1 lipca, który poziom jest brany pod uwagę? Okazuje się, że ten niższy z pierwszej połowy 2024 r.
Kto nie dostanie 240 zł?
Jasne jest zatem, że kto w 2024 r. nie odłożył na koncie PPK przynajmniej 890,82 zł, nie dostanie dopłaty rocznej. Ale jest coś jeszcze - osoba, która w 2024 r. osiągnęła 60. rok życia i rozpoczęła już wypłatę środków, dopłaty rocznej też nie otrzyma.
Nie należy też liczyć na wielokrotność 240 zł, jeśli macie więcej niż jedno konto PPK - to możliwe, jeśli macie kilka prac. Ba! Jeśli macie kilka rachunków PPK i po 60. urodzinach zaczęliście wypłatę tylko z jednego z nich, dopłata roczna też już nie dla was.
A co, jeśli macie kilka rachunków, ale nie rozpoczęliście jeszcze wypłat - na który rachunek wpadnie 240 zł rocznego bonusu? To już detale, ale podpowiem, gdybyście tych pieniędzy szukali, by się upewnić, że rząd zrobił wam przelew. Otóż dopłata roczna trafi na ten rachunek, który został dla was zawarty najpóźniej. I tylko smuteczek, że owa dopłata roczna od rządu niezmiennie wynosi 240 zł od sześciu lat, odkąd PPK wystartowały. Wiem, wiem, w budżecie nie ma już miejsca na dodatkowe wydatki, ale gdyby dopłata roczna była waloryzowana inflacją, zamiast 240 zł powinniśmy dziś dostawać 356 zł.