REKLAMA

Nasi pracodawcy w strachu, Ukraińcy wybrali Niemcy. Oto co mówią o Polsce

Pracodawcy naprawdę mieli niezły zgryz, obserwując, jak z polskiego rynku pracy odpływa coraz więcej pracowników z zagranicy pozyskanych przez polskie firmy w ostatnich latach. Wystarczy przypomnieć, że z danych Eurostatu wynika, że obecnie to nie w Polsce, a w Niemczech żyje najwięcej imigrantów z Ukrainy. I z tym krajem wiążą swoją przyszłość. Ranstad wspólnie z SW Research postanowili sprawdzić, co o pracy w naszym kraju myślą przybysze z Ukrainy, Białorusi, Gruzji, Rosji, Nepalu i innych krajów.

Nasi pracodawcy w strachu, Ukraińcy wybrali Niemcy. Oto co mówią o Polsce
REKLAMA

Eurostat podał w lutym, że pod względem liczby przyjętych imigrantów z Ukrainy Polska znalazła się na drugim miejscu po Niemczech. U nas na początku roku żyło niespełna milion Ukraińców, u sąsiada za zachodnią granicą – 1,3 mln. Również na drugim miejscu znaleźliśmy się po przeliczeniu przyjętych uchodźców z Ukrainy na tysiąc mieszkańców. Polska w takim ujęciu przyjęła 26 imigrantów znad Dniepru, Czechy 35,6, a Estonii 25,8.

REKLAMA
 class="wp-image-2486095"
Źródło: ec.europa.eu

Czy imigranci porzucą pracę w Polsce? Znamy odpowiedź

Trudno się dziwić, że odpływ pracowników z Ukrainy zaczął niepokoić polskich pracodawców. Dotyczy to zwłaszcza sektorów, które według 48. badania Plany Pracodawców Randstad borykają się z największym niedoborem pracowników – budownictwa, produkcji, logistyki i niektórych branży specjalistycznych. Wnioski płynące z raportu „Kierunek Polska” mogą nieco uspokoić przedsiębiorców. Okazało się bowiem, że w porównaniu z poprzednim rokiem odsetek respondentów, którzy chcą związać zawodową przyszłość z Polską wzrósł z 55 proc. do 59 proc.

Częściej taką gotowość zgłaszają osoby z wykształceniem zawodowym oraz obcokrajowcy pracujący dziś w Polsce zgodnie ze swoimi kwalifikacjami. Co trzeci pracownik zagraniczny odpowiada, że jeszcze nie wie, czy chce zostać w naszym kraju na dłużej – czytamy w raporcie Ranstad.

Ranstad zwraca uwagę, że rosnący odsetek imigrantów pragnących związać się na dłużej z Polską może wynikać z faktu, że praca u nas staje się coraz bardziej satysfakcjonująca. Aż 94 proc. uczestników badania jest zadowolona z warunków zatrudnienia.

Pracodawcy bardziej precyzyjnie odpowiadają na potrzeby i oczekiwania pracowników – nie tylko w kwestii wynagrodzeń, ale także formy zatrudnienia, w tym elastyczności, która umożliwia dominującym w grupie migrantów kobietom opiekę nad dziećmi lub seniorami – zauważa Ranstad w komentarzu do wyników badania.

Pieniądze są ważne, ale atmosfera też ma znaczenie

Dla 2/3 pracowników z zagranicy najważniejszym czynnikiem, który biorą pod uwagę przy wyborze oferty jest wynagrodzenie. Zdecydowanie częściej wskazują je osoby z wyższym wykształceniem. Zarobki jednak tracą na rzecz innych czynników. W ubiegłorocznym badaniu wynagrodzenia jako priorytet wskazało 91 proc. respondentów. Pozostałe najważniejsze dla pracowników aspekty – płatny urlop (53 proc. wskazań) i preferowany rodzaj umowy (48 proc.) – zajmują te same miejsca, co przed rokiem, ale odsetek wskazań się zmniejszył.

Więcej wiadomości na temat imigrantów w Polsce

Z badania wynika, że czynniki istotne dla utrzymania się w nowym kraju, takie jak poziom wynagrodzenia, oferowane dodatki i benefity czy możliwość dorobienia do podstawowej pensji, w miarę stabilizowania się sytuacji życiowej migrantów, tracą na znaczeniu.

Joanna Biederman, dyrektor zespołu Cross Border Staffing w Randstad Polska, wskazuje, że chociaż wynagrodzenie, płatny urlop i rodzaj podpisanej umowy, to najważniejsze czynniki zatrudnienia dla obcokrajowców pracujących w Polsce, to budując oferty pracy, które mają być atrakcyjne dla tej grupy zawodowej, warto pamiętać też o innych elementach.

Według naszego badania są to między innymi atmosfera w pracy (47 proc.), możliwości rozwoju zawodowego (35 proc.), możliwość pracy w nadgodzinach (31 proc.) i wynagrodzenie za czas choroby (29 proc.). To właśnie obecność w ofercie tych nieco mniej priorytetowych, ale wciąż bardzo istotnych aspektów zatrudnienia, może być decydująca o wyborze danego pracodawcy. Zwłaszcza w branżach, w których o tych samych pracowników zagranicznych konkuruje wiele organizacji – wyjaśnia Joanna Biederman.

Benefity mile widziane

Po 26 proc. cudzoziemców pracujących w Polsce oczekuje od pracodawców dostępu do darmowej opieki zdrowotnej i bezpłatnego transportu do firmy. 25 proc. docenia pomoc koordynatorów rekrutacji w formalnościach związanych z zatrudnieniem, w tym legalizacją, a 19 proc. zwraca uwagę na wsparcie w miejscu pracy ze strony koordynatorów, posługujących się tym samym językiem, co zatrudniani.

Marzena Milinkiewicz, Operational Talent Solutions Director w Randstad Polska, podkreśla, że zadowolenie z warunków zatrudnienia, jakie daje Polska i jednoczesna gotowość obcokrajowców do dłuższego pobytu tutaj, to dobra prognoza dla polskich przedsiębiorstw.

Warto zauważyć, że więcej niż co czwartego zagranicznego pracownika do zmiany pracy motywuje rozwój, chęć nauki i podnoszenia kwalifikacji, więc jego kompetencje będą coraz wyższe, także jeśli chodzi o znajomość języka, która przychodzi z czasem – zauważa ekspertka Ranstad.

Jak podsumowuje, to daje nadzieję, że polskie firmy w dłuższej perspektywie będą mogły uzupełnić braki kadrowe o tych pracowników, którzy dopiero zdobywają u nas doświadczenie i wciąż uczą się języka.

Rozdźwięk pomiędzy kompetencjami i doświadczeniem a wykonywaną pracą

Co drugi pracownik zagraniczny może pochwalić się ponad pięcioletnim doświadczeniem zawodowym. Obcokrajowcy z wykształceniem wyższym to najliczniejsza grupa w badaniu (44 proc.).

Niemal 30 proc. respondentów posiada wykształcenie zawodowe, a średnie – blisko co piąty badany. Poziom zajmowanego stanowiska często wiąże się z poziomem wykształcenia. Przed przybyciem do naszego kraju osoby z wyższym wykształceniem – częściej niż z zawodowym i średnim – były menedżerami, team leaderami, zarządzały firmą lub zajmowały pozycje specjalistyczne.

Przed przybyciem do Polski specjalistami było 40 proc., a pracę fizyczną wykonywało 31 proc. 17 proc. respondentów pełniło funkcję szefami zespołów lub kierowników, 7 proc. asystentów, a 5 proc. było w kadrze zarządzającej lub prowadziło własny biznes.

Ponad połowa pracowników z zagranicy twierdzi, że praca, którą wykonywali w kraju ojczystym, była zgodna z ich kwalifikacjami zawodowymi. Natomiast 48 proc. osób pracuje dziś w Polsce poniżej swoich kwalifikacji. 18% badanych znalazło pracę zgodną z ich z kwalifikacjami, a 6% – powyżej ich kwalifikacji.

Komunikacja to podstawa dla pracowników z zagranicy

Główną przyczyną pracy poniżej kwalifikacji dla co drugiego zagranicznego pracownika jest niewystarczająca znajomość języka. Ranstad wskazuje, że trzy najważniejsze powody pracy poniżej kwalifikacji zawodowych pozostają takie same, jak te z ubiegłorocznego badania Randstad.

Obok kwestii znajomości języka, wskazywanej przez 50 proc. badanych, są to także niehonorowanie certyfikatów, dyplomów i uprawnień, uzyskanych w ojczyźnie (28 proc.) oraz brak dostępnych ofert pracy zgodnych z kwalifikacjami (27 proc.).

Autorzy badania podkreślają, że niewystarczającą znajomość języka polskiego w najnowszym badaniu deklaruje o 10 p.p. mniej respondentów niż przed rokiem (50 vs. 60 proc.). Ponad połowa (56 proc.) obcokrajowców pracujących w Polsce zna język polski na poziomie początkującym lub podstawowym (A1–A2).

Najwięcej osób posługujących się językiem polskim na poziomie zaawansowanym lub biegłym znajdziemy wśród najmłodszych pracowników (18–24 lata) oraz osób z wykształceniem wyższym. To jednak wciąż niewiele, bo zaledwie 9 proc. i 5 proc. osób w każdej z tych grup.

Mniej niż połowa (43 proc.) respondentów posługuje się językiem angielskim na poziomie początkującym lub podstawowym, a co dziesiąty ocenia swoją biegłość w tym języku jako co najmniej średniozaawansowaną. Podobnie jak w przypadku języka polskiego najlepszą znajomość angielskiego deklarują najmłodsi pracownicy oraz absolwenci uczelni wyższych.

Pracodawco, zainteresuj się życiem prywatnych imigrantów

Ranstad zauważa, że dla pracowników z zagranicy barierą dla budowania przyszłości zawodowej w Polsce mogą być też wyzwania związane z życiem prywatnym. Z raportu „Kierunek Polska“ wynika, że 44 proc. badanych przyjechało do Polski z dziećmi lub rodzicami.

REKLAMA

Są to osoby, które przybyły do naszego kraju krótko po wybuchu wojny w Ukrainie, kiedy to granicę polsko-ukraińską przekroczyło bardzo dużo kobiet, dzieci i osób starszych.

Pracownicy ci mają zatem dodatkowe zobowiązania, związane z opieką nad swoimi bliskimi. Dla nich, podobnie jak dla polskich pracowników w takiej sytuacji, znaczenie może mieć elastyczność czasu pracy, możliwość wyboru zmian w systemie zmianowym i pewnej swobody w deklarowaniu dostępności w grafiku, czy możliwość pracy w niepełnym wymiarze godzin – wskazują autorzy raportu „Kierunek Polska”.

REKLAMA
Najnowsze
Zobacz komentarze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA