REKLAMA
  1. bizblog
  2. Energetyka

Ciąg dalszy bitwy o Turów. PGE staje w obronie kopalni

Wojna o kopalnię Turów przebiegała dosyć spokojnie, nawet gdy Czesi i Niemcy podnieśli międzynarodowy raban przez szkody klimatyczne, za jakimi ma stać ich zdaniem polska odkrywka. Przez ten cały czas na rodzimym podwórku przekonywaliśmy, że racja leży po naszej stronie, nawet kiedy sąd przyznał rację naszym południowym sąsiadom i Warszawie nakazał wypłatę odszkodowania. Teraz jest ciut inaczej, bo w Turów uderzyło orzeczenie polskiego sądu. I podniósł się niespotykany lament. O naszej niezależności i bezpieczeństwie energetycznym.

13.06.2023
16:22
Turow-wegiel-Czesi-Niemcy
REKLAMA

Po tym, jak przez miesiące Ministerstwo Aktywów Państwowych i inne resorty tylko uśmiechały się szeroko do górników, dbając o ich dobry nastrój w roku wyborczym, obecnie paliwem wyborczym stała się niespodziewanie kopalnia Turów. Właśnie w tej sprawie rząd i opozycja licytują się na odpowiedzialność i rozwagę. Dlaczego akurat teraz? Nie, Czesi wcale nie wracają do tematu, dostali od nas miliony euro i spokojnie czekają na dalszy rozwój wypadków. Samorządowcy zaś z niemieckiego Zittau mówią o wkroczenie na drogę sądową, ale cały czas podkreślają chęć dogadania się w tej sprawie z Polską. Przykład Czech pokazał im, że to jak najbardziej możliwe.

REKLAMA

Nie w smak jest jednak orzeczenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który ostatnio przyznał rację ekologom i wstrzymał wykonanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla kopalni Turów. Rząd bardzo się tym zdenerwował i od razu wysłał sygnał, że to bardzo złe orzeczenie, z którym ekipa premiera Morawieckiego najzwyczajniej w świecie się nie zgadza.

Ludzie w Turowie, których życie zależy od kopalni i elektrowni w Turowie mogą być spokojni o swoją przyszłość, bo mają rząd, który nie pozwoli by jakaś decyzja spowodowała ogromne straty społeczne i brak możliwości funkcjonowania na tamtym terenie - stwierdził na antenie Telewizji Republika Marek Wesoły, wiceminister aktywów państwowych, odpowiedzialny za górnictwo w rządzie.

Kopalnia Turów: jest odwołanie PGE

W bardzo podobnym tonie wypowiadał się też sam szef rządu, który przekonuje, że bezpieczeństwo energetyczne kraju jest sprawą fundamentalną i nie jest w gestii polskiego sądu ani żadnego innego. Mateusz Morawiecki jednocześnie zapewniał, że rząd nie da zamknąć kopalni Turów i zrobi wszystko, żeby ta odkrywka funkcjonowała zgodnie z pierwotnymi planami czyli do 2044 r. 

Nie trzeba wykonywać wyroku, bo wyrok sądu, który nie bierze pod uwagę interesu Polaków, a bierze pod uwagę interes obcych, to bezprawie - stwierdził premier Polski.

Zgodnie z zapowiedziami spółka PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna złożyła zażalenie do NSA na orzeczenie warszawskiego WSA w sprawie kopalni Turów. Zdaniem Wojciecha Dąbrowskiego, prezesa PGE Polskiej Grupy Energetycznej, zaskarżona decyzja została wydana z zachowaniem najwyższych standardów dbałości o środowisko. 

W postępowaniu administracyjnym został zapewniony udział społeczności z Polski, Czech i Niemiec, a także organizacji ekologicznych i przedstawicieli samorządów z Czech i Niemiec. Składając zażalenie na postanowienie sądu, PGE staje w obronie Turowa i jego dalszej działalności - tłumaczy szef PGE.

Polski rząd nie chce wykonywać orzeczeń, których nie lubi

Przypomnijmy: jesienią 2022 r. skargę na decyzję środowiskową złożyły organizacje ekologiczne m.in.: Fundacja Frank Bold, Greenpeace Polska i Stowarzyszenie Ekologiczne EKO-UNIA. Mimo tego Anna Moskwa, minister klimatu i środowiska, na podstawie tej zaskarżonej decyzji przyznała koncesję dla Turowa do 2044 r.

Rząd, wbrew trendom w energetyce i kosztom, jakie pociąga trwanie przy energii z węgla, za wszelką cenę walczy o przedłużanie agonii sektora opartego na spalaniu paliw kopalnych - argumentuje Anna Meres z Greenpeace Polska.

REKLAMA

Teraz ekolodzy nie kryją przerażenia ze względu na taką reakcję rządu.

Jesteśmy zaniepokojeni wypowiedziami przedstawicieli rządu o tym, że nie zamierzają wykonywać postanowienia sądu – to jawna zapowiedź łamania prawa, za które grożą poważne konsekwencje. W demokratycznym państwie prawa jesteśmy wszyscy związani rozstrzygnięciami niezależnego i niezawisłego sądu. Inwestor i rząd mają szereg legalnych instrumentów, z których mogą teraz skorzystać, żeby zapewnić bezpieczeństwo energetyczne kraju i sprawiedliwą transformację regionu - twierdzą przedstawiciele Fundacji Franka Bonda.

REKLAMA
Najnowsze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA