REKLAMA
  1. bizblog
  2. Transport

Niemcom grozi kolejny paraliż komunikacyjny. Teraz czas na kolej i lotnictwo

Naszym zachodnim sąsiadom ten rok na razie mija pod znakiem strajków i protestów. Pierwsi swoje niezadowolenie względem działań rządu Olafa Scholza wyrazili i cały czas wyrażają w ten sposób rolnicy. Ale to tylko wierzchołek góry lodowej. Na strajk właśnie zdecydował się też związek maszynistów kolejowych GDL. Podobnie może za chwilę być w Lufthansie, gdzie trwają niełatwe negocjacje płacowe.

23.01.2024
9:38
Niemcom grozi kolejny paraliż komunikacyjny. Teraz czas na kolej i lotnictwo
REKLAMA

Koalicyjny rząd Olafa Scholza nie będzie dobrze wspominał początku 2024 r. Kulminacyjnym punktem protestów rolników była ich blokada Berlina. Teraz z kolei czas na maszynistów krajowego przewoźnika kolejowego Deutsche Bahn. Tutaj spór płacowy trwa tak po prawdzie od połowy listopada ub.r. I jak do tej pory na razie nie udało się dojść do porozumienia. W efekcie niemiecka kolej za chwilę stanie. Ruch towarowy ma zatrzymać się już we wtorek 23 stycznia, a ruch pasażerski będzie wstrzymany od środy 24 stycznia, godz. 2. W jednym i drugim przypadku strajk ma potrwać do poniedziałku przyszłego tygodnia, do godz. 18.

REKLAMA

Deutsche Bahn już obiecuje pasażerom — podobnie jak w przypadku wcześniejszych strajków na kolei — że zaoferuje awaryjny rozkład jazdy ze znacznie ograniczonym zakresem kursów dla ruchu dalekobieżnego, regionalnego i kolei miejskiej. Związkowcy zaś przekonują, że nie mają innego wyjścia, jak tylko przetrwać swoją pracę.

Dzięki trzeciej, rzekomo ulepszonej ofercie Deutsche Bahn AG po raz kolejny pokazała, że ​​jest niezłomna w kontynuowaniu dotychczasowej drogi odmowy i konfrontacji – nie ma śladu chęci osiągnięcia porozumienia — czytamy w oświadczeniu GDL.

Niemieccy kolejarze mają bardzo prosty cel: chcą zamiast 38 godzin opracować 35, jednocześnie otrzymując to samo co wcześniej wynagrodzenie. Deutsche Bahn zaproponowała pracę o godzinę krótszą od 2026 r. przy takiej samej pensji. Ci pracownicy zaś, którzy nie chcieliby mniej pracować, otrzymywaliby wypłatę podwyższoną o 2,7 proc. Związkowcom nie przypadła do gustu jednak ta propozycja.

Paraliż komunikacyjny Niemiec

Strajk niemieckich kolejarzy uderzy także w transgraniczne połączenia. Dlatego teraz szwajcarska kolej na szybko organizuje zastępczą koncepcję dla ich odcinka trasy. Bo być może za chwilę będzie też tak, że pasażerowie z zatrzymanych strajkiem pociągów nie będą mogli również podróżować samolotami. A to dlatego, że w Lufthansie też strajk pracowników wisi na włosku. Związek zawodowy Verdi żąda podwyżek wynagrodzenia dla 25 tys. pracowników o 12,5 proc., co przekłada się na co najmniej o 500 euro wyższą pensję. To jeszcze nie wszystko. Lotniczy związkowcy celują również w specjalną, jednorazową premię w wysokości 3000 euro, co miałoby być inflacyjną rekompensatą. Z kolei związek kabinowy UFO apeluje o podwyżkę na poziomie 15 proc. 

Więcej o strajku przeczytasz na Spider’s Web:

Rozmowy trwają, ale wciąż jesteśmy daleko od osiągnięcia porozumienia — twierdzi główny negocjator UFO i szef polityki rokowań zbiorowych Harry Jaeger.

Wcześniej związek Verdi osiągnął porozumienie w sprawie personelu pokładowego Eurowings. Wywalczyli podwyżki wynagrodzenia od 10,7 do 14,4 proc. i wypłatę rekompensaty za inflację w wysokości 2000 euro.

Lufthansa z nielegalną pomocą rządu

REKLAMA

Strajk dla Lufthansy oznacza bardzo konkretne kłopoty. Ostatni miał miejsce w lipcu 2022 r. Doprowadził do odwołania ok. 1000 lotów. Z kolei w maju zeszłego roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał, że pomoc publiczna w wysokości 6 mld euro, jakiej rząd federalny udzielił Lufthansie podczas pandemii COVID-19 była nielegalna. Wcześniej w tej sprawie do sądu zgłosili konkurenci Lufthansy: linie Ryanair i Condor. 

Z badania odpowiednich i wiarygodnych danych dostarczonych przez Ryanaira i Condora wynika, że przedmiotowy środek nie tylko mógł pozwolić Lufthansie na sprostanie ryzyka opuszczenia wielu rynków, na których konkurowała bezpośrednio z wnioskodawcami, ale także w celu wzmocnienia swojej pozycji konkurencyjne — uznał unijny sąd.

REKLAMA
Najnowsze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA