Rachunki za prąd w dół? Jest duża szansa, policzyliśmy, o ile spadną ceny
Wiceprezeska URE Renata Mroczek spodziewa się, że ceny energii elektrycznej we wnioskach taryfowych spółek energetycznych będą zbliżone do 500 zł za MWh. Oznacza to, że ceny w nowych taryfach zatwierdzonych przez URE mogą być bardzo zbliżone do obecnego zamrożonego poziomu, a nawet istnieje szansa na ich obniżenie. Wnioski taryfowe muszą wpłynąć do URE do końca kwietnia.

Prezesi mówią, że widzą trend spadkowy. Czy te ceny w tych wnioskach spadną poniżej kwoty mrożonej 500 zł/MW? Nie wiem, nie będę zgadywała, natomiast w naszej ocenie powinniśmy przynajmniej bardzo do tej kwoty się zbliżyć – stwierdziła podczas konferencji Europower wiceszefowa URE.
Ceny prądu mogą spaść jeszcze w tym roku
O co właściwie chodzi? Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska liczy na to, że spadek cen energii na rynku hurtowym umożliwi zakończenie mechanizmu zamrażania cen. Oznaczałoby to, że od października 2025 roku ceny będą ustalane wyłącznie na podstawie rynkowych taryf zatwierdzonych przez URE.
Obecne zamrożenie cen dla gospodarstw domowych na poziomie 500 zł/MWh obowiązuje do września. Do tego dochodzi zerowa stawka opłaty mocowej obowiązująca do czerwca 2025 roku, co obniża koszty energii. Jeśli ceny w nowych taryfach rzeczywiście utrzymają się na poziomie 500 zł/MWh lub spadną poniżej tej wartości, odbiorcy indywidualni mogą uniknąć wzrostu kosztów prądu w kolejnych miesiącach.
Drobni przedsiębiorcy nie korzystają z takiej ochrony, jak gospodarstwa domowe. Obecnie ceny dla małych firm często przekraczają 500 zł/MWh, a wysokość rachunków zależy od indywidualnych umów z dostawcami energii. Jeśli spadek cen energii na rynku hurtowym się utrzyma, istnieje szansa, że również firmy skorzystają na niższych stawkach w przyszłych taryfach.
O energetyce przeczytasz w tych tekstach:
Kluczowym problemem w ocenie przyszłych taryf jest brak tak zwanego obliga giełdowego, czyli obowiązku sprzedaży energii na giełdzie. Oznacza to, że ceny hurtowe nie zawsze są w pełni przejrzyste, ponieważ wiele transakcji odbywa się w ramach długoterminowych umów wewnątrz grup kapitałowych. URE ma jednak analizować wnioski taryfowe pod kątem rzeczywistych kosztów zakupu energii przez spółki energetyczne.
Co zmiany cen mogą oznaczać w praktyce? Gospodarstwo domowe zużywające 200 kWh miesięcznie przy obecnej cenie 500 zł/MWh płaci dziś około 100 zł miesięcznie. Jeśli taryfy spadną do 450 zł/MWh, rachunek może się obniżyć o 10 zł miesięcznie. Dla małych firm zużywających około 1000 kWh miesięcznie potencjalna obniżka ceny z 800 zł/MWh do 500 zł/MWh oznaczałaby oszczędność nawet 3 tys. zł rocznie.
Kluczowa decyzja URE
Ostateczna decyzja URE w sprawie taryf na drugą połowę 2025 roku będzie miała kluczowe znaczenie dla wszystkich odbiorców energii w Polsce. Jeśli ceny utrzymają się na poziomie 500 zł/MWh lub spadną, będzie to oznaczać większą stabilność dla gospodarstw domowych i potencjalne oszczędności dla firm. Jeśli jednak ceny wzrosną, odbiorcy indywidualni mogą odczuć wyższe koszty od października 2025 roku, a przedsiębiorcy będą musieli liczyć się z dalszymi wyzwaniami kosztowymi.
Warto przypomnieć, że rząd już w lutym przyjął projekt nowelizacji ustawy o rynku mocy, który przygotowało Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Najważniejszą nowością jest wprowadzenie aukcji dogrywkowych, które umożliwią ponowne przeprowadzenie aukcji głównej w sytuacji, gdy jej wyniki nie gwarantują bezpieczeństwa dostaw energii elektrycznej. Celem tych zmian jest zapewnienie stabilnych dostaw energii elektrycznej. Eksperci zwracają uwagę, że elastyczność w zarządzaniu rynkiem mocy jest kluczowa w kontekście transformacji energetycznej oraz integracji odnawialnych źródeł energii.