Polacy w Egipcie mają problem. Opłaty w ambasadzie tylko w dolarach, a ich zdobycie to sztuka
Polska ambasada w Kairze na początku maja wprowadziła nowy cennik opłat konsularnych. Nie brzmi to zbyt ekscytująco, ale mieszkający w Egipcie Polacy są wściekli, czemu dają wyraz w mediach społecznościowych. Problem polega na tym, że uiszczanie opłat za wydanie paszportu czy wizy Schengen jest teraz możliwe tylko w dolarach, a zdobycie tej waluty dla rezydentów często oznacza jej zakup na czarnym rynku. W ramach walki o lecącą na łeb lokalną walutę władze Egiptu wprowadziły na początku roku drastyczne ograniczenia w obrocie dewizami. Polskie MSZ nie widzi problemu i zapewnia, że „nie odnotowano trudności z płatnościami”.

REKLAMA
