REKLAMA
  1. bizblog
  2. Praca /
  3. Poradniki
  4. Finanse osobiste - poradniki /

Podwyżka pensji. Jeśli tak porozmawiasz, szef nie odmówi

Kiedy ceny idą w górę, a wynagrodzenie od lat stoi w miejscu, przychodzi pora, aby poprosić szefa o podwyżkę. Mogą o nią ubiegać się też pracownicy, którzy stale podnoszą swoje kwalifikacje zawodowe lub przejmują na siebie obowiązki innych. W rozmowie o podwyżkę najważniejsza jest argumentacja, która przekona szefa.

15.01.2024
7:57
Podwyżka pensji. Jeśli tak porozmawiasz, szef nie odmówi
REKLAMA

O podwyżkę pensji najczęściej ubiegają się pracownicy, którzy w danym zakładzie przepracowali przynajmniej 2-3 lata. Doskonale znają specyfikę funkcjonowania firmy, wiele do niej wnosząc oraz szkoląc nowo zatrudnionych. Niemniej podwyżka powinna przysługiwać także tym, którzy stale podnoszą kwalifikacje zawodowe, a nowe umiejętności wykorzystują w miejscu pracy. Wyższe wynagrodzenie należy się również osobom, które przejmują na siebie obowiązki kolegów, tym samym wykonując coraz więcej pracy.

REKLAMA
HRejterzy o podwyżkach pensji w ubiegłym roku xD

Jak się przygotować do rozmowy o podwyżce?

Rozmowa o podwyżkę wymaga odpowiedniego przygotowania. Pracownik musi wiedzieć, czego właściwie oczekuje od pracodawcy, musi również ustosunkować się do jego argumentacji odmownej. Przygotowując się do rozmowy, należy określić:

  • jakie są nasze zasługi dla firmy,
  • dlaczego powinniśmy otrzymać wyższe wynagrodzenie,
  • jakie są nasze plany w kontekście rozwoju zawodowego,
  • ile właściwie chcielibyśmy zarabiać.

Więcej wiadomości o wynagrodzeniach Polaków w Bizblog.pl

Kluczem do sukcesu jest również znalezienie odpowiedniego momentu na rozmowę z przełożonym. O podwyżkę nie prosimy, jeśli firma przechodzi kryzys finansowy lub rozpoczęła procedurę zwalniania pracowników. Warto natomiast rozpocząć rozmowę, gdy:

  • firma osiąga dobre wyniki,
  • planowana jest realizacja dużego projektu,
  • firma w ostatnim czasie osiągnęła spore sukcesy,
  • pracownicy sami decydują o zmianie miejsca zatrudnienia.

Podwyżka a kontrargumenty przełożonego

Szefowie nie zawsze zgadzają się z argumentami przedstawionymi przez ubiegającego się o podwyżkę pracownika. Mogą wysnuwać własne wnioski, dotyczące produktywności czy zaangażowania w wykonywane obowiązki. Jak odpowiadać na kontrargumenty? Rzetelnie i merytorycznie. Warto przedstawić swoje osiągnięcia, które nie zawsze są zauważalne dla przełożonych. Ponadto dobrze nakreślić fakt uczestnictwa w kursach czy szkoleniach podnoszących kwalifikacje zawodowe. Istotny jest również staż pracy w firmie – doświadczony pracownik z reguły pracuje o wiele efektywniej niż nowo przyjęty.

Podwyżka albo zmiana pracy – czy taki argument rzeczywiście jest skuteczny?

Niektórzy pracownicy stawiają wszystko na jedną kartę – albo otrzymają podwyżkę, albo zmieniają pracodawcę. Najczęściej jest to ostatni argument, gdy pracodawca odmawia przyznania podwyżki. Okazuje się, że w wielu przypadkach bywa skuteczny Taki argument nie jest nieetyczny – pracownik, pomimo otrzymania lepszej propozycji zatrudnienia, daje pracodawcy szansę podtrzymania współpracy. Warto jednak prowadzić rozmowę w taki sposób, aby nie miała ona charakteru ataku na osobę pracodawcy, nie starając się niczego wymuszać. Merytoryczna rozmowa zawsze przynosi więcej korzyści, jest również wyrazem szacunku dla drugiej strony.

Podwyżka uwarunkowana – czy warto się na nią zgodzić?

REKLAMA

Pracodawca, którego pracownik prosi o rozmowę, zazwyczaj domyśla się, że może chodzić o podniesienie wynagrodzenia. Podobnie jak pracownik, przygotowuje argumenty, nie zawsze bowiem chce podnosić pensję „za darmo”. Popularną praktyką jest warunkowanie podwyższenia wypłaty, co oznacza, że pracownik, aby ją otrzymać, musi spełnić jeden lub kilka warunków.

Może być to osiągnięcie pułapu sprzedażowego w określonym czasie, ukończenie kursu podnoszące kwalifikacje lub prowadzenie szkoleń dla nowych pracowników. Czy warto zgadzać się na tego rodzaju układ? Na początek zastanówmy się, czy będziemy w stanie wywiązać się z obietnic. Oceńmy, czy rzeczywiście są one realne i czy warto podjąć wysiłek. Ustalmy również z przełożonym, kiedy dokładnie będziemy mogli spodziewać się wynagrodzenia w wyższej kwocie. Wszelkie ustalenia warto też spisać w formie aneksu do umowy o pracę.

REKLAMA
Najnowsze
Zobacz komentarze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA