Sklep JSW zamknięty. Węglowa spółka wypadła z handlowej karuzeli
Jak po grudzie idzie sprzedaż opału przez spółki węglowe. Nic dziwnego, że te dwoją się i troją, żeby jednak jak najwięcej różnego rodzaju opału sprzedać klientom indywidualnym. Stąd promocje pozwalające zostawić w kieszeni nawet 400 zł na tonie, stąd też takie ułatwienia, jak odroczona płatność w sklepie PGG. Tyle tylko, że nie wszyscy mają aż tak dużo cierpliwości. Zwłaszcza gdy kupujący węgiel nie wchodzą drzwiami i oknami, a nawet nie widać żadnej kolejki zainteresowanych. Tak miało być w JSW, która właśnie swój sklep z węglem zamknęła na cztery spusty.

REKLAMA