Pierwsza elektrownia jądrowa w Polsce. Jest umowa z Amerykanami
Negocjacje z Amerykanami w sprawie pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce miały pójść całkiem dobrze. Efektem jest umowa pomostowa na kolejne miesiące. Tym samym nie ma żadnych podstaw do obaw o opóźnienia w harmonogramie inwestycji. Budowa ma niezmiennie ruszyć w 2028 r., czyli rok po oficjalnym zatwierdzeniu drugiej lokalizacji.

Kilka dni temu media obiegła informacja o wygaśnięciu dotychczasowej umowy między Polskimi Elektrowniami Jądrowymi (PEJ) a amerykańskim konsorcjum Westinghouse–Bechtel odpowiedzialnym za projekt i budowę pierwszej w Polsce elektrowni jądrowej. Polski rząd rozpoczął z Amerykanami negocjacje i chciał korzystniejszych zapisów dla naszego kraju w nowej umowie. Pojawiły się jednocześnie sugestie, że tym samy skazani jesteśmy na kolejne opóźnienia tej inwestycji. Ale alarm odwołany. PEJ informują o podpisaniu tzw. „umowy pomostowej” (Engineering Development Agreement - EDA) z amerykańskim konsorcjum, ustanawiającej ramy współpracy na kolejne miesiące.
EDA otwiera kolejny etap budowy pierwszej polskiej elektrowni jądrowej i umożliwia kontynuację prac projektowych, co ułatwi uzyskanie niezbędnych decyzji administracyjnych, licencji i pozwoleń itp. oraz zainicjuje kolejną fazę dogłębnych badań geologicznych na terenie projektu - informują PEJ.
Elektrownia jądrowa: prace zgodnie z harmonogramem
O żadnym opóźnieniu więc nie ma mowy. PEJ dodają, że planowane prace projektowe, mające na celu opracowanie dokumentów dla pierwszej polskiej elektrowni jądrowej wymaganych przez obowiązujące przepisy prawa, są kontynuowane zgodnie z przyjętym harmonogramem. Umowa EDA ma być podpisana po uzyskaniu stosownych zgód korporacyjnych.
Dziś jesteśmy o krok dalej w realizacji projektu budowy pierwszej polskiej elektrowni jądrowej. Zakończenie negocjacji pomiędzy Polskimi Elektrowniami Jądrowymi a konsorcjum Westinghouse i Bechtel jest potwierdzeniem naszej wspólnej determinacji do realizacji tego przedsięwzięcia - komentuje Wojciech Wrochna, pełnomocnik rządu ds. Strategicznej Infrastruktury Energetycznej.
Więcej o elektrowni jądrowej przeczytasz na Spider’s Web:
Zdaniem szefa rządu Donalda Tuska owa umowa pomostowa jest dużo lepsza dla Polski niż wcześniejsze ustalenia. PEJ, jak również Prokuratoria Generalna Rzeczypospolitej Polskiej, która zaangażowała się w proces negocjacji, twierdzą, że wypracowany kompromis stanowi solidny i zrównoważony fundament kontynuacji partnerskiej współpracy w ramach projektu.
Rozmowy z Brukselą w sprawie pomocy publicznej
Przed polskim rządem czekają jeszcze negocjacje z Brukselą w sprawie wysokości pomocy publicznej. Pod koniec marca br. prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę, na mocy której z budżetu państwa na budowę pierwszej w kraju elektrowni jądrowej ma być skierowanych ponad 60 mld zł w latach 2025–2030. Pozostałe środki będą pozyskane z instytucji finansowych, m.in. z amerykańskiej agencji kredytów eksportowych Export-Import Bank of the United States.
Przypomnijmy: budowa elektrowni jądrowej w nadmorskim Choczewie ma ruszyć w 2028 r. W 2036 r. ma popłynąć stąd prąd. A w 2027 r. ma dojść do ostatecznego wskazania lokalizacji dla drugiej tego typu mocowni. W tym przypadku rozpoczęcie budowy zaplanowane jest na 2032 r., a uruchomienie pierwszego reaktora w 2040 r. W grze jest Bełchatów i Konin, a na ławce rezerwowej pozostają Kozienice i Połaniec. Obecnie największe szanse wydaje się mieć lokalizacja związana z Kopalnią Węgla Brunatnego w Bełchatowie, za czym lobbuje Polska Grupa Energetyczna.