REKLAMA
  1. bizblog
  2. Nieruchomości

Będzie łatwiej o mieszkanie? Poprawia się sytuacja na rynku nieruchomości

Nie oszukujmy się - na rynku wciąż jest mało mieszkań, a końcówka 2023 r. sprawiła, że najciekawsze tudzież najtańsze okazje zostały przebrane. Jednak wystarczył miesiąc od wygaśnięcia programu Bezpieczny kredyt 2 proc., aby na rynku widać było poprawę. - Całe szczęście przez kilka najbliższych miesięcy oferta mieszkań na sprzedaż powinna się odbudowywać - prognozuje Bartosz Turek, główny analityk HRE Investment Trust.

01.02.2024
16:07
Będzie łatwiej o mieszkanie? Poprawia się sytuacja na rynku nieruchomości
REKLAMA

Najgorsze już za nami, choć i tak szału nie ma. Po tym, co wydarzyło się w grudniu 2023 r., czyli rzucanie się na zakup mieszkania, byle tylko zdążyć na dofinansowanie w ramach rządowego programu Bezpieczny kredyt 2 proc., co skutkowało wyparowaniem ofert zakupu mieszkań, powoli zaczyna się uspokajać. Obecnie na sprzedaż jest 58 tys. unikalnych ofert mieszkań z rynku wtórnego w miastach wojewódzkich - wynika z danych Unirepo.

REKLAMA

Wynik ten jest co prawda o 2-3 tysięcy wyższy niż jeszcze pod koniec grudnia 2023 r., a więc sytuacja się poprawia, ale wciąż oferta pozostaje ekstremalnie wręcz mała - komentuje Bartosz Turek.

Wciąż mało mieszkań na sprzedaż

Pod koniec 2023 r. w miastach wojewódzkich było ok. 4 mln mieszkań, z czego obecnie mniej niż 1,5 proc. jest dziś wystawiona na sprzedaż. A ofert jest realnie jeszcze mniej, bo wiele z nich jest nieaktualnych bądź dotyczą udziałów w nieruchomościach lub są to mieszkania z nieuregulowanym stanem prawnym oraz różnego rodzaju nieprawdziwe anonse.

Nie powinno więc ulegać wątpliwości, że oferta jest dziś o wiele za mała, aby można było mówić o sensownym wyborze. Nawet więcej – po trwającym kilka miesięcy szale zakupowym – oferta jest tak wykupiona, że wciąż trudno jest znaleźć sensownie wycenione mieszkanie na sprzedaż. Widzimy już jednak pierwsze jaskółki poprawy, a to dopiero początek - wskazuje Turek.

 class="wp-image-2332054"

I wymienia trzy czynniki, które w najbliższych miesiącach powinny wzmacniać zmiany pozytywne dla kupujących:

  1. o 23 tys. więcej nowych mieszkań od deweloperów niż w analogicznym okresie 2022 r. - to efekt wzrostu aktywności deweloperów w II połowie 2023 r., dzięki czemu zaczęli budować ok. 67 tys. nowych mieszkań,
  2. część mieszkań wróci do oferty - tuż przed wygaszeniem Bezpiecznego kredytu 2 proc. Polacy rzucili się do banków z wnioskami o preferencyjny kredyt, ale cześć z nich otrzyma decyzję odmowną, przez co mieszkania, które chcieli kupić wrócą do oferty,
  3. młodzi przestaną kupować mieszkania - osoby z tej grupy albo kupiły mieszkanie już w ubiegłym roku, albo bez wsparcia Bezpiecznego kredytu 2 proc. nadal nie mogą liczyć na zakup własnych czterech kątów, albo czekają na zapowiedziany program nowego rządu Kredyt Mieszkaniowy na Start, którego forma wciąż się kształtuje.

Więcej o rynku nieruchomości przeczytasz na Bibzlog.pl:

Mieszkania będą tanieć?

Jak wskazuje Bartosz Turek, w dół mogą pójść ceny ofertowe mieszkań, ale trzeba mieć świadomość, że od sytuacji, w której odbudowuje się oferta mieszkań na sprzedaż do sytuacji, w której mieszkania tanieją, droga jest długa.

Nie będzie przy tym zaskoczeniem, gdy pojawią się przypadki korekt przeciętnych cen ofertowych, czyli tych, które widnieją w ogłoszeniach o chęci sprzedaży mieszkań. Raczej będzie to jednak wynikało z faktu, że na rynki, gdzie widzieliśmy już tylko oferty nieakceptowalnie drogie, wrócą propozycje wycenione bardziej racjonalnie - prognozuje.

I uważa, że znacznie trudniej wyobrazić sobie sytuację, w której spadłyby ceny transakcyjne, czyli te faktycznie akceptowane przez kupujących i zapisywane w aktach notarialnych.

W 2024 r. więcej czynników sprzyja bowiem raczej wzrostom cen mieszkań niż ich spadkom. Spodziewamy się przecież dynamicznych wzrostów wynagrodzeń, niskiego bezrobocia i obniżek stóp procentowych. Oliwy do ognia dolać może też nowy program mieszkaniowy (Kredyt Mieszkaniowy na Start), choć Ministerstwo Rozwoju i Technologii ma na względzie to, aby tym razem stworzyć rozwiązanie, które nie powtórzy błędów Bezpiecznego kredytu 2 proc. - zaznacza.

REKLAMA

I przypomina, że na drugim biegunie znaleźć możemy natomiast procedowaną nowelizację Funduszu Wsparcia Kredytobiorców, która może wpłynąć na to, jak banki liczą zdolność kredytową.

Po prostu banki przy kalkulacji zdolności kredytowej będą musiały wziąć pod uwagę, że kredytobiorca niedługo po otrzymaniu kredytu może ustawić się w kolejce po darmową, a nawet częściowo umarzaną pożyczkę na spłatę rat, za co finalnie płacą banki. Sprawa jest o tyle ciekawa, że zbyt daleko idąca liberalizacja zasad działania Funduszu Wsparcia Kredytobiorców może nawet uniemożliwić realizację części celów stawianych przed wcześniej wspomnianym nowym programem tanich kredytów (Kredyt Mieszkaniowy na Start) - mówi Bartosz Turek, główny analityk HRE Investment Trust.

REKLAMA
Najnowsze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA