REKLAMA

Tak nas trują w Polsce. Zobaczcie, co właśnie odkryli lekarze

Już w tym roku analitycy Europejskiej Agencji Środowiskowej informowali, że przez wdychanie brudnego powietrza w Europie przedwcześnie umiera co najmniej 1200 dzieci co roku. Fundacja „Rodzice w mieście” napisała petycje w sprawie smogu do prezydenta RP, premiera, parlamentarzystów a także Rzecznika Praw Obywatelskich. Teraz zaś publikacji doczekały się badania hiszpańskich lekarzy, którzy dowodzą na związek między zanieczyszczonym powietrzem a otyłością dzieci.

normy-jakosci-smog-jakosc-powietrza
REKLAMA

Wydaje się, że z roku na rok odkrywamy coraz bardziej destrukcyjne działanie smogu na nasz organizm. Rok temu dowiedzieliśmy się od brytyjskich naukowców, że toksyczne cząsteczki powietrza odnaleziono nawet w płucach, wątrobach i mózgach nienarodzonych dzieci. Na długo przed porodem. Z kolei naukowcy z Fuan University w Szanghaju dowodzili, że już kilkugodzinna ekspozycja na zanieczyszczenie powietrza prowadziła do nagłego wystąpienia objawów arytmii. Najsilniejszy wpływ na serce miał dwutlenek azotu (NO2) powstały ze spalania paliw kopalnych. Objawy obejmowały migotanie przedsionków i częstoskurcz nadkomorowy. Teraz zaś głos zabierają lekarze z Hiszpanii. Ich badania potwierdzają zależność między smogiem a otyłością u dzieci. 

REKLAMA

Dane zbierane rutynowo przez pracowników podstawowej opieki zdrowotnej pozwoliły nam przeprowadzić bardzo duży naturalny eksperyment na bardzo dużej liczbie dzieci i nastolatków. Ten rodzaj badań mógłby zostać powtórzony w przyszłości w celu zbadania wpływu środowiska na inne problemy zdrowotne - przekonuje Talita Duarte-Salles, szefowa grupy badawczej „Real World Epidemiology” w Jordi Gol i Gurina Foundation.

Smog i waga dzieci w jednym stoją szeregu

Badanie populacyjne przeprowadzone było przez Barcelona Institute for Global Health w hiszpańskiej Katalonii. Na celownik wzięto dzieci i młodzież w wieku od 2 do 17 lat, które przeprowadzały się w latach 2011-2018. W ten sposób w sumie przebadano 46 644 młodzych ludzi. Naukowcy oszacowali roczny poziom cząsteczek stałych NO2 i pyłów zawieszonych PM2,5 i PM10 w miejscu zamieszkania każdego uczestnika badania, przed i po przeprowadzce. W tym celu też podzielono dzieci na trzy grypy wiekowe: przedszkolną (2-5 lat), szkolną (6-11 lat) i młodzieżową (12-17).

Wyniki nie pozostawiają złudzeń i sugerują, że jak najbardziej istnieje związek między przeprowadzką do obszarów o wyższym poziomie zanieczyszczenia powietrza a przyrostem masy ciała, zwłaszcza wśród młodszych dzieci. Indeks masy ciała (BMI - Body Mass Index) wzrasta w takich sytuacjach u dzieci z grupy przedszkolnej i szkolnej. I chociaż mechanizmy biologiczne łączące przyrost masy ciała z brudnym powietrzem nie są jeszcze znane, to przyczyny takiego stanu rzeczy mogą obejmować stres oksydacyjny, zapalenie tkanki tłuszczowej, zmniejszony wychwyt glukozy, zaburzenia hormonalne, zmiany w metabolizmie lub zmniejszone funkcje płuc. Lekarze przy okazji zauważyli, że przeprowadzka do bardziej zanieczyszczonego obszaru takich kompilacji nie powoduje. 

Zmniejszenie poziomu zanieczyszczenia powietrza wydaje się być mniej istotne dla tych, którzy byli już narażeni na wysoki poziom zanieczyszczenia - uważa Sarah Warkentin, badaczka ISGlobal i autorka badania.

W Polsce brudne powietrze ma wakacje

Tymczasem w Polsce Ministerstwo Klimatu i Środowiska kolejny raz - tym razem do końca roku - zawiesiło nowe normy jakości paliw stałych, w tym węgla. Resort tłumaczy, że dzięki temu Polacy kupią węgiel po akceptowalnych społecznie cenach jeszcze przed rozpoczęciem sezonu grzewczego. A dzięki temu zadbają o swoje bezpieczeństwo energetyczne i komfort cieplny.

REKLAMA

Stracą na tym nasze płuca oblepiane pyłem z odpadu węglowego - zwraca uwagę Andrzej Gula z Polskiego Alarmu Smogowego, prezes Stowarzyszenia Krakowski Alarm Smogowy.

W efekcie nawet w środku lata normy dla pyłów zawieszonych przekroczone są o kilkaset, jak nie więcej procent. Na początku sierpnia w gminie Osiek (woj. pomorskie) o 800 proc. przekroczone normy dla pyłów zawieszonych PM 2,5 i 461 proc. dla pyłów PM10, a w Paradyżu (woj. łódzkie) było nie lepiej: 262 proc. dla PM2,5 i 340 proc.

REKLAMA
Najnowsze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA