Lockdown w Chinach uderza w logistykę. Producenci półproduktów opóźniają dostawy, co mocno odbija się na rynku motoryzacyjnym, którego centrum jest Szanghaj. Największe miasto kraju walczy z nową falą zachorowań zapoczątkowaną przez omikrona.

Koronawirus w Chinach zbiera tragiczne żniwo. Kraj przegrywa walkę o wyeliminowanie wirusa. 19 marca ogłosił pierwszy od ponad roku przypadek śmierci. Władze wciąż trzymają się polityki „covid zero”, więc naturalnym krokiem w wielu prowincjach okazały się lockdowny, które na listę ofiar wirusa wciągnęły również firmy.
Nio wstrzymuje produkcję samochodów elektrycznych
Nio to jeden z trzech najważniejszych producentów aut elektrycznych z Chin. Jego głównymi konkurentami na lokalnym rynku są Xpeng z Guangzhou, a także Li Auto z Pekinu. Ta pierwsza firma w marcu dostarczyła na rynek 15,4 tys. samochodów, a druga o 4,4 tys. aut mniej.
Nio w tym samym czasie wysłało na rynek niecałe 10 tys. samochodów. Choć dla każdej z nich oznaczało to zwiększenie mocy przerobowych, to przedstawiciele firm podkreślali trudności w pozyskaniu półproduktów w związku z zerwanymi łańcuchami logistycznymi.
W związku z rosnącymi cenami surowców Xpeng i Li Auto zdecydowały się nawet na podniesienie cen samochodów. Nio jako jedyny utrzymywał je na wcześniejszym poziomie. Lockdown w Szanghaju, gdzie Nio ma swoją fabrykę, na pewno nie pomoże w pobiciu marcowego rekordu. Firma już teraz zapowiedziała opóźnienia w dostawach do klientów.
Lockdown największego miasta w Chinach dotyka również innych producentów. Szanghaj to bowiem motoryzacyjne zaplecze. Od 28 marca stoją tamtejsze fabryki Tesli i Volkswagena.
Nio wyróżnia się systemem wymiany baterii
Każdy posiadacz samochodu elektrycznego musi się pogodzić z oczekiwaniem na naładowanie baterii, co może wydłużać podróże. Superchargery Tesli mogą już naładować akumulatory do przejechania 150 mil w zaledwie 20 minut. Nio również ma swoje superładowarki, ale Chińczycy zbudowali również sieć 866 stacji wymiany baterii.
Dzięki temu każdą stację opuszczamy z nowym kompletem ogniw naładowanych pod korek. Firma wykonała już ponad 7,6 mln takich wymian od momentu wprowadzenie na rynek tej technologii.