W gminach tłok i ścisk. Polacy odkryli, że nadchodzą niekorzystne zmiany w prawie budowlanym
Kolejki chętnych ustawiają się w urzędach po wydanie decyzji o warunkach zabudowy, a urzędnicy nie nadążają za rozpatrywaniem wniosków. Ma to związek ze zmianami w ustawie planistycznej. W niektórych urzędach liczba spraw wzrosła dwukrotnie w porównaniu z rokiem ubiegłym.

Kto do końca 2025 roku nie zdąży uzyskać prawomocnej bezterminowej decyzji o warunkach zabudowy, ten w przyszłym roku dostanie ważną tylko na pięć lat. Mówiąc prościej: od tego czasu wszystkie nowe decyzje będą terminowe.
O 100 proc. więcej wniosków o wydanie warunków zabudowy
Trudno się dziwić, że Polacy tłumnie ruszyli do urzędów. W wielu gminach wzrost liczby wniosków o wydanie decyzji o warunkach zabudowy (WZ) w porównaniu z poprzednimi latami sięga 100 proc. lub nawet więcej - wynika z informacji serwisu Prawo.pl. Taki wysyp wniosków jest nie lada wyzwaniem dla urzędników. Zwłaszcza że za przekroczenie terminu na wydanie warunków zabudowy urzędom grozi kara – 500 zł za każdy dzień opóźnienia.
Więcej wiadomości na temat nieruchomości można przeczytać poniżej:
Plany ogólne. czas do czerwca 2026 r.
Przypomnijmy, że do 30 czerwca 2026 r. urzędy będą musiały uchwalić tzw. plany ogólne, które zastąpią tzw. studia uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego (dokument nadrzędny do planów miejscowych). To i tak dłużej niż pierwotnie zakładał rząd.
Poprzedni narzucony gminom termin mijał z końcem tego roku. Resort rozwoju i technologii zdecydował się jednak wydłużyć termin, bo samorządy sygnalizowały, że czasu jest zbyt mało, a jeśli nie zdążą uchwalić Planów Ogólnych w terminie, będzie im grozić inwestycyjny paraliż.
Plany Ogólnie będą nie tylko podstawą do uchwalania planów miejscowych, ale także do wydawania decyzji o warunkach zabudowy.