REKLAMA

Trump wydał światu wojnę handlową. Oto reakcja rynków

Reakcja rynków finansowych na ogłoszenie ceł przez Donalda Trumpa była natychmiastowa. Giełdy na całym świecie zareagowały głębokimi spadkami indeksów, a cła odbiły się także na notowaniach walut i surowców, a także rentowności papierów dłużnych. Inwestorzy obawiają się dalszej eskalacji wojny handlowej Trumpa oraz jej wpływu na światową gospodarkę.

Trump wydał światu wojnę handlową. Oto reakcja rynków
REKLAMA

Donald Trump nie przejął się negatywnymi reakcjami na już wprowadzone cła i w środę ogłosił wielki pakiet ceł na niemal wszystkie kraje świata. Niemal, ponieważ na liście zabrakło Rosji i Białorusi, za to są na niej nawet niezamieszkałe wysepki na Pacyfiku. Ekonomiści liczyli na to, że z buńczucznych zapowiedzi Trumpa niewiele wyniknie, ale okazało się, że stawki celne na niektóre kraje są wręcz zaporowe.

Ogólna stawka celna ma wynieść 10 proc., a 50 krajów oraz Unia Europejska zostaną obłożone specjalnymi cłami, które mają odzwierciedlać ograniczenia nakładane przez nie na amerykańskie firmy. I tak, Chiny zostają obłożone dodatkową stawką w wysokości 54 proc. (łącznie z wcześniejszą stawką), Wietnam 46 proc., Indie 26 proc., Korea 25 proc., Japonia 24 proc., Unia Europejska 20 proc. Te cła mają się nie nakładać na ogólną stawkę – wyjaśnia Ignacy Morawski, główny ekonomista „Pulsu Biznesu”.

REKLAMA

Trump postawił na swoim. Giełdy w dół

Reakcja amerykańskiej giełdy była natychmiastowa. Indeks S&P 500, po początkowych wzrostach, nagle stracił 1,7 proc., a Nasdaq 100 spadł o 2,6 proc. Szczególnie ucierpiały spółki technologiczne i motoryzacyjne, takie jak Apple (-4,8 proc.), Ford (-3,8 proc.) i General Motors (-4,1 proc.). Inwestorzy szybko wycofywali się z ryzykownych aktywów, co przełożyło się na wzrost zmienności na rynkach.

Indeks VIX, zwany „indeksem strachu”, wzrósł o ponad 15 proc., co wskazuje na gwałtownie rosnącą niepewność inwestorów. Ekonomiści przewidują, że nowe cła mogą dodatkowo podnieść inflację w USA, co zmusi Fed do utrzymania wysokich stóp procentowych.

Reakcja giełd europejskich także była gwałtowna. Niemiecki indeks DAX stracił kilkaset punktów, a akcje Volkswagena i Stellantis zanotowały znaczne spadki. Eksperci obawiają się nie tylko bezpośredniego wpływu ceł, ale także potencjalnych retorsji ze strony Kanady, Meksyku i Chin. Także polski indeks giełdowy WIG20 spadł o ponad 2,5 proc., co było jednym z najgorszych wyników w regionie.

Gwałtowne umocnienie się złotego

Wzrost cen surowców i kosztów produkcji może dodatkowo wpłynąć na inflację i wzrost cen dla konsumentów. Ekonomiści wskazują, że nowe cła mogą podnieść ceny samochodów w USA o 4-10 tysięcy dolarów. Dla Polski może to oznaczać ograniczenie eksportu do USA oraz problem z utrzymaniem konkurencyjności.

Co ciekawe, złoty gwałtownie umocnił się względem dolara. Jeszcze w środę za dolara płacono niemal 3,86 zł, a jeszcze przed południem w czwartek kurs amerykańskiej waluty spadł do 3,79 zł. To efekt tego, że dolar gwałtownie osłabił się względem euro – kurs euro wzrósł z 1,08 dolara do 1,10 dol.

Mechanizm wyliczania ceł przez administrację Trumpa budzi wiele kontrowersji. Według amerykańskiego dziennikarza ekonomicznego Jamesa Surowieckiego cła nie zostały obliczane na podstawie rzeczywistych ceł, jakie inne państwa nałożyły na USA, lecz zastosowano zupełnie inną, kuriozalną kalkulację. Mechanizm ten polega na podzieleniu deficytu handlowego USA z danym krajem przez wartość importu z tego kraju, co w wielu przypadkach daje absurdalne wyniki.

Więcej o polityce gospodarczej Trumpa przeczytacie w tych tekstach:

Donald Trump nie rozumie ceł

Donald Trump uważa, że deficyt USA w wymianie handlowej z danym krajem wynika z jego wrogich, nieuczciwych praktyk, a nie z wielu obiektywnych czynników, takich jak kursy walutowe czy struktura gospodarki. Wyobraźmy sobie kraj, który na wielką skalę eksportuje do USA surowce z minimalnym zyskiem, a Stany sprzedają mu półprzewodniki z wysoką marżą. Jeśli ogólna wartość tych surowców jest większa niż wartość półprzewodników, to według Trumpa ten kraj „wykorzystuje” USA, podczas gdy jest zupełnie na odwrót.

REKLAMA

Niestety mamy kolejne dowody na to, że Donald Trump nie rozumie, jak działają cła, a nikt z jego otoczenia nie ma odwagi go skorygować. Amerykański prezydent wierzy, że ich nałożenie spowoduje napływ ogromnych sum pieniędzy z zagranicy, co szybko zlikwiduje gigantyczne zadłużenie USA, a w konsekwencji kraj stanie przed problemem nadmiaru środków. Cła nie są nakładane na zagraniczne państwa, lecz na własnych obywateli. W rzeczywistości to forma podatku na towary importowane, którego formalnym płatnikiem jest importer, ale ostatecznie koszty ponosi końcowy konsument.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2025-04-03T17:00:00+02:00
Aktualizacja: 2025-04-03T16:15:00+02:00
Aktualizacja: 2025-04-03T11:14:57+02:00
Aktualizacja: 2025-04-03T10:09:00+02:00
Aktualizacja: 2025-04-03T09:33:00+02:00
Aktualizacja: 2025-04-02T21:58:00+02:00
Aktualizacja: 2025-04-02T20:05:00+02:00
Aktualizacja: 2025-04-02T10:00:00+02:00
Aktualizacja: 2025-04-02T08:37:53+02:00
Aktualizacja: 2025-04-02T06:33:00+02:00
Aktualizacja: 2025-04-02T04:05:00+02:00
Aktualizacja: 2025-04-01T18:40:00+02:00
Aktualizacja: 2025-04-01T13:30:00+02:00
Aktualizacja: 2025-04-01T11:01:55+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA