Górnicy wściekli na układ Solidarności z rządem. Wyciągnęli sprawę biedawypłat w budżetówce
Kryzys energetyczny dociska Polaków do ściany, a inflacja dodatkowo drenuje ich portfele. Trudno, żebyśmy na lewo i prawo tryskali dobrym nastrojem. Tyle że to wcale nie oznacza, że trzeba od razu manifestować gdzie popadnie niezadowolenie. Dlatego od rządu do centrali Solidarności musiał pójść jasny sygnał: weźcie się nie wygłupiajcie i odwołajcie Marsz Godności. I tak też się stało. Co na to górnicy?

REKLAMA