REKLAMA

Blamaż i kompromitacja. Wyczekiwany przez miliony Polaków następca WIBOR-u to wydmuszka

Kiedy premier Morawiecki ogłosił koniec WIBOR-u, twierdził, że nastąpi to od 1 stycznia 2023 r. Wtedy miałby go zastąpić nowy wskaźnik - WIRON. Tempo takiej reformy byłoby szalone. Na szczęście ktoś wylał premierowi kubeł zimnej wody na głowę i zastąpienie WIBOR-u na WIRON zostało odsunięte w czasie. Dlaczego to dobrze? Wyliczany od miesięcy nowy wskaźnik przez cały czas miał błędną wartość! Dopiero na koniec grudnia został przeliczony za cały 2022 r. ponownie. Wyobrażacie sobie, co by się działo, gdyby tę rekalkulację przeprowadzono trzy dni przed wprowadzeniem nowego wskaźnika w życie?

Blamaż i kompromitacja. Wyczekiwany przez miliony Polaków następca WIBOR-u to wydmuszka
REKLAMA

28 grudnia. Trzy dni do końca roku, a tu GPW Benchmark, czyli spółka zależna GPW, która odpowiada za opracowywanie wskaźników referencyjnych, czyli m.in. znienawidzonego przez was WIBOR-u, wydaje komunikat, że dokonała rekalkulacji stawki WIRON – tej, która ma wkrótce zastąpić WIBOR. Okazało się, że z dotychczasowymi wyliczeniami coś było nie tak. 

REKLAMA

Od razu przypominam, że dzięki Bogu stawka ta nie miała jeszcze żadnego zastosowania w gospodarce.

Ale idźmy dalej. Komunikat właściwie przeszedł w mediach bez echa. Chyba nikt nie zauważył. Wiadomo, przerwa świąteczna. Na niespodziewane przeliczenie wartości WIRON wrócił uwagę dopiero na Twitterze ekonomista Rafał Mundry. Dzień przed sylwestrem.

Zrobiła się trochę chryja, bo Mundry pisał, że ktoś sobie zmienia co kilka dni historyczną wartość WIRON „z palca” na stronie GPW Benchmark.

Włączyła się rzeczniczka prasowa GPW, że to fake newsy, bo nie z palca, i nie co kilka dni, bo rekalkulacji wskaźnika, na którym wkrótce mają zostać powieszone wszystkie wasze kredyty hipoteczne i wiele więcej, dokonano tylko raz. A jednak! WIRON został przeliczony ponownie i to wstecz za cały 2022 r., a mówiąc dokładniej, za każdy dzień 2022 r. A jeszcze ciekawiej wygląda to, że rekalkulację nakazała Komisja Nadzoru Finansowego, ale jedynie od 1 grudnia 2022, a nie za cały 2022 r. 

Spiskowcy natychmiast zaczęli pytać na Twitterze: „kto za to odpowie?!” Cała wina spadła na GPW Benchmark, że niby źle liczyli, ale tak naprawdę to nie ich wina. Co się tak naprawdę stało, że tak ważny wskaźnik miał przez tyle miesięcy błędną wartość? Dla szczypty pikanterii zdradzę wam już teraz, że prawdopodobnie dalej ma błędną wartość, jeśli chodzi o historyczne dane za 2019, 2020 i 2021 rok.

Różnice są w wyliczeniach WIRON są minimalne

Najpierw wyjaśnijmy sobie, o jakiego rzędu błędach mówimy? Weźmy za przykładowy dzień 25 X 2022, notowania WIRON z tego dnia przed rekalkulacją wyglądały tak: 

WIRON 1M - 6,28211

WIRON 3M - 6,27374

WIRON 6M - 5,75632

Po rekalkulacji ogłoszonej 28 grudnia 2022 r. tak: 

WIRON 1M - 6,26731 (o 0,0148 mniej niż przed korektą)

WIRON 3M - 6,25626 (o 0,01748 mniej niż przed korektą)

WIRON 6M - 5,73363 (o 0,02269 mniej niż przed korektą)

Różnica, to średnio niecałe 0,02 pkt proc. Zaledwie. Bardzo niewiele. Jak bardzo, wystarczy przypomnieć, że obecnie obowiązujący wskaźnik, czyli WIBOR kwotowany jest do drugiego miejsca po przecinku, a kolejne nie mają już znaczenia. 

Gdyby WIRON obliczany był z taką samą dokładnością, owszem, błąd również byłby zauważalny, bo różnice po poprawkach pojawiają się właśnie już na drugim miejscu po przecinku. Dla zwykłego Polaka przy jego kredycie hipotecznym taka zmiana (czysto hipotetycznie) miałaby bardzo niewielkie znaczenie. Ale przecież wskaźnik referencyjny używany jest również do wielokrotnie większych transakcji w bankowości korporacyjnej, gdzie w grę wchodzą zupełnie inne kwoty, a drugie miejsce po przecinku zaczyna mieć znacznie.

Nie w tym jednak rzecz. Rzecz w tym, że to ogromna wizerunkowa wtopa. GPW Benchmark broni się, że przecież błąd został wychwycony i naprawiony jeszcze zanim wskaźnik zaczął być stosowany w umowach czy instrumentach finansowych. Słusznie. W dodatku to nie wina spółki, która wskaźnik wylicza.

Banki podawały złe dane, GPW Benchmark liczył dobrze

Zaczęło się od tego, że jeden z banków-panelistów, a więc instytucji, z których dane składają się na wyliczenie stawki WIRON, sam zgłosił do GPW Benchmark, że wykrył u siebie błędnie działający algorytm. Błąd polegał na nieprawidłowym identyfikowaniu danych, które powinny zostać zaciągnięte, to dane dotyczące depozytów przedsiębiorstw. Na podstawie tych danych potem GPW Benchmark dokonywał własnych obliczeń, w których wszystko działało dobrze. Ale skoro wkład był z błędem, wynik ostatecznie był błędny.

Ale to nie koniec. Bo po tym sygnale GPW Benchmark wezwała wszystkich panelistów do pilnego sprawdzenia u siebie stosowanych algorytmów, czy na pewno inni nie mają podobnych błędów. I wiecie co? Okazało się, że mieli! Spółka odpowiedzi na przesłane pytania uniknęła jednoznacznej odpowiedzi, ale dokładnie to wynika z jej komunikatu, jak się w niego dokładnie wczytać.

A więc od miesięcy jaraliśmy się, ile wynosi nowy WIRON i o ile jest niższy od WIBOR-u i od miesięcy patrzyliśmy na błędne dane.

Kiedy GPW Benchmark wiedział już, że dane są nieprawidłowe? Na to pytanie również nie otrzymałam odpowiedzi. Nawet ich trochę rozumiem. Musieli wiedzieć to już jakiś czas i nadal publikować codziennie dane z błędem, dopóki nie byli gotowi przeliczyć wszystkiego jeszcze raz. 

Głupio się teraz do tego przyznać, choć w sumie nic w tym złego, bo raz jeszcze podkreślam - wartość WIRON aktualnie to ciekawostka, nie ma jeszcze zastosowania na rynku finansowym.

I jeszcze jedna ciekawostka: historyczne dane miały zostać poprawione dla WIRON tylko od 1 grudnia 2022 r. Dlaczego? Czy to wtedy coś się sknociło w algorytmach? Nie, wtedy wszedł w życie Regulamin WIRON, więc żeby wszystko grało na papierze, trzeba było tylko od czasu obowiązywania regulaminu dokonać korekty.

Jednak z danymi historycznymi przed 1 grudnia dalej coś byłoby nie tak, więc GPW Benchmark samodzielnie podjęła decyzję, że jednak dokona rekalkulacji za cały 2022 r. Dla WIRON dostępne są nawet jeszcze wcześniejsze historyczne dane za 2019, 2020 i 2021 r. Te nie zostały już poprawione, choć wszystko wskazuje na to, że również są błędne. No ale może nie ma co być świętszym od papieża?

Wadliwy prototyp nowego WIBOR-u

Umówmy się - tak naprawdę nic się nie stało, bo wskaźnik WIRON ciągle nie wszedł w życie. Pierwszym odważnym bankiem, który zaoferuje kredyty hipoteczne oparte o WIRON będzie ING Bank Śląski i stanie się to w połowie 2023 r. Zaś kredytobiorcom, którzy mają w umowach WIBOR, zostanie on podmieniony na WIRON dopiero w 2025 r.

To, co mi osobiście podnosi w tej sprawie ciśnienie, to fakt, że całymi miesiącami algorytmy w bankach-panelistach myliły różne instytucje finansowe, co do których miały dostarczać dane i niewiele brakowało, żeby taki pełen błędów prototyp wszedł w życie.

REKLAMA

Wyobrażacie sobie, co by się stało, gdyby premier Morawiecki był jak Turkmenbasza, który tak bardzo pragnął, by wszystko było po jego myśli, że zmienił nawet w Turkmenistanie nazwy miesięcy w kalendarzu, by pierwszy został nazwany jego imieniem, a pozostałe imionami członków jego rodziny?

Premier w kwietniu 2022 r. hucznie zapowiedział, że WIBOR zniknie już od 1 stycznia 2023 r. Gdyby nie dał sobie wytłumaczyć, że to za szybko, dziś bylibyśmy może i prawidłowo wyliczonymi nowym WIRON-em, ale poprawionym zaledwie kilka dni przed gigantyczną operacją. Na rynku finansowym mogłaby wybuchnąć panika, a nowy wskaźnik nie miałby żadnej wiarygodności. To byłaby katastrofa. A tak mamy tylko nauczkę.

REKLAMA
Najnowsze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA