Klienci PGG chcą reklamować węgiel. Mnożą się teorie spiskowe
W sieci wrze. Najgłośniej wrzeszczą ci klienci sklepu PGG, którzy czują się mocno nabici w butelkę. Do tej pory na kupowany w ten sposób węgiel nie mogli narzekać. Dobrze się palił, mało zostawiał popiołu. Ale od pewnego czasu coś się zmieniło. Wydłuża się lista klientów niezadowolonych, którzy skarżą się na jakość odbieranego ze składów opału. Przy okazji powstają teorie spiskowe, że w ten sposób sprzedawany jest najpierw towar z importu. Poprosiliśmy PGG o komentarz.

REKLAMA