Polski rząd brzydzi się rosyjską energią. Nieważne, że latami czerpaliśmy z niej garściami
Premier Mateusz Morawiecki postanowił, że Polska zacznie udawać pannę, która uparcie nie poddawała się wschodnim zalotom i do tego samego namawiała od lat swoich zachodnich kolegów, którzy jednak ciagle patrzyli w kierunku Moskwy. Panna tupnęła nogą, ale się nie obraziła. Teraz jeszcze bardziej wzywa całą Unię Europejską, żeby tak jak ona odwróciła się plecami do rosyjskiej energii i postawiła też na niezależność energetyczną. I tylko gromki śmiech obserwatorów nieco burzy ten przekaz.

REKLAMA