REKLAMA

Nawet 23 dni w bonusie! Kiedy najlepiej zaplanować urlop i gdzie wyjechać w 2023 r.?

Sprawdzaliście już kalendarz i kiedy wypadają święta oraz długie weekendy w Polsce? W tym roku możemy liczyć aż na 115 dni ustawowo wolnych od pracy. To całkiem pokaźna liczba, aby mieć czas na odpoczynek i relaks. A gdy dobrze zaplanujecie urlop, wypoczynek może być jeszcze dłuższy.

Nawet 23 dni w bonusie! Kiedy najlepiej zaplanować urlop i gdzie wyjechać w 2023 r.?
REKLAMA

W tym roku możemy się cieszyć o jeden dzień ustawowo wolny od pracy więcej niż w ubiegłym roku. Niestety liczba długich weekendów będzie o dwa mniejsza i czeka nas takich jedynie sześć. Natomiast, jeśli dobrze rozplanować urlop, to w całym roku kalendarzowym można zgarnąć aż 23 dodatkowych wolnych dni od pracy.

REKLAMA

Początek roku z długim weekendem

Tegoroczne święta nie ułatwiały odpoczynku, bo wypadały w weekendy, podobnie zresztą jak Sylwester. Nie ma co jednak narzekać, już w najbliższy piątek 6 stycznia wypada święto Trzech Króli. Dzięki temu weekend wydłuży się do trzech dni.

Następny długi weekend czeka nas dopiero na Wielkanoc, a dokładnie 10 kwietnia, kiedy przypada Poniedziałek Wielkanocny (Lany Poniedziałek).

Będzie walka o wolną majówkę

W tym roku możemy natomiast liczyć na przyzwoitą majówkę. Wystarczy wziąć jeden dzień urlopu w pracy, aby cieszyć się wolnym od soboty 29 kwietnia do środy 3 maja. Jeśli do tego dorzucimy urlop w czwartek i piątek, to już można leniuchować nad jeziorem i przy grillu aż cały tydzień.

Krzysztof Zych, wiceprezes ds. sprzedaży w Wakacje.pl podpowiada, by z wyprzedzeniem zarezerwować miejsce.

Taka zapobiegliwość ma same zalety – nie dość, że łatwiej znaleźć wycieczkę marzeń, to jeszcze można nieźle zaoszczędzić – rabaty w okresie przedsprzedaży sięgają kilkudziesięciu procent – mówi Krzysztof Zych.

Gdzie najlepiej udać się na majówkę. Prócz szerokiego wachlarza miejsc dostępnych w kraju, Polacy chętnie w tym czasie wyjeżdżają za granicę na urlop. W tym roku w pierwszym tygodniu maja można wylecieć z różnych miast w Polsce na tygodniowy all inclusive na Rivierę Turecką za mniej niż 2 tys. zł. W podobnej cenie można znaleźć też oferty na Cypr i również liczyć na słoneczną pogodę.

Taniej zapłacimy za krótki wypad do jednej ze stolic europejskich. Na przykład wypad samolotem z Warszawy do Rygi wraz z pobytem w hotelu ze śniadaniem wliczonym w cenę to koszt ok. 900 zł od osoby. Idealny na zwiedzanie o tej porze roku będzie również Budapeszt oraz liczne włoskie i hiszpańskie miasta.

Z analiz sprzedażowych Wakacje.pl wynika, że wśród klientów biur podróży rośnie zainteresowanie wyjazdami o niestandardowej długości pobytu, na przykład do pięciu dni. Trend ten potwierdza, że takie krótkie wypady są atrakcyjną formą wypoczynku dla Polaków. Dzięki szerokiej siatce połączeń z lotnisk lokalnych do krajów europejskich – zarówno dużych miast, jak i regionów nadmorskich, w ten sposób można świetnie uzupełnić swój główny urlop wypoczynkowy, który nadal przypada w Polsce na miesiące typowo letnie – dodaje Krzysztof Zych.

Długie weekendy w okresie letnim

Dopiero w czerwcu możemy liczyć na kolejny, długi weekend z racji przypadającej 8 czerwca uroczystości Bożego Ciała. A dlaczego magiczny? Bo wystarczy tylko jeden dzień urlopu, aby mieć wolne przez cztery dni. I podobnie, jak w maju, biorąc dodatkowo jeszcze jeden czy nawet dwa dni wolnego, można spokojnie udać się zagranicę.

Kolejna okazja pojawi się dopiero we wtorek 15 sierpnia, czyli święto Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny i Dzień Wojska Polskiego. Jeden dzień urlopu to również cztery wolne dni.

Nasze doświadczenia pokazują, że lato, w turystycznym rozumieniu tego terminu, wydłuża się. Co prawda lipiec, sierpień i wrzesień nadal są najpopularniejszymi miesiącami na wyjazdy urlopowe, ale w przypadku rodzin z dziećmi zainteresowaniem cieszą się też terminy w ciągu roku szkolnego obejmujące dni wolne od nauki. Przy młodszych pociechach, choćby przedszkolakach, świetnie sprawdzają się również majowo-czerwcowe wyjazdy, kiedy pogoda jest już gwarantowana, ale ciągle jeszcze popularne kurorty nie są tak zatłoczone jak w szczycie sezonu – mówi Zych.

Następne wolne dopiero na jesieni

Po lecie trzeba będzie znowu poczekać na trochę wolnego aż do listopada. Wówczas w kalendarzu mamy 1 i 11 listopada. We Wszystkich Świętych Polacy raczej skłaniają się do podróży i odwiedzin grobów bliskich, natomiast Święto Niepodległości przypada w tym roku w sobotę. Jednak nic straconego – w tym ostatnim przypadku przysługuje nam odbiór wolnego, a zatem znów będzie można cieszyć się trzydniowym weekendem. 

Następne wolne dni przypadają na Boże Narodzenie. W tym roku będziemy mieć dzięki temu więcej wolnego, bo 25 i 26 grudnia przypadają na poniedziałek i wtorek. Wystarczą zatem trzy dni urlopu, by zyskać w sumie 10 dni wolnego, bo 1 stycznia 2024 roku to poniedziałek.

REKLAMA

Przy takiej konfiguracji opcji wyjazdowych jest bardzo wiele. Można wybrać się na narty – samochodem albo samolotem, polecieć w ciepłe miejsce – od basenu Morza Śródziemnego przez region Zatoki Perskiej, a następnie daleką Azję, Afrykę po zachód globu i Karaiby – by w cieniu palm zaplanować kolejny turystyczny rok.

Długie weekendy to świetna okazja do odkrywania miejsc położonych stosunkowo blisko domu. Dzięki rozbudowanej siatce połączeń lotniczych takich kierunków położonych w odległości 2-3 godzin lotu jest coraz więcej. Żeby móc pozwolić sobie na dodatkowe wypady, najlepiej zaplanować wojaże z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, bo dzięki poczynionym w ten sposób oszczędnościom można „zyskać” dodatkowe pieniądze na jeszcze bardziej intensywne odkrywanie świata – podsumowuje Krzysztof Zych.

REKLAMA
Najnowsze
Zobacz komentarze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA