Pomysł jak z filmu SF. Chcą wpompować gaz pod dno morza. Jaki to ma sens?
Trochę przez pandemię koronawirusa, kiedy zapotrzebowanie energetyczne spadło na łeb i szyję, zapomnieliśmy o emisjach dwutlenku węgla, przez które z naszej planety robi się powoli coraz bardziej ciepły piekarnik. O ograniczeniu obecności CO2 w ziemskiej atmosferze mówi się całkiem sporo. Każdy Szczyt Klimatyczny ONZ jest temu poświęcony. Tyle, że później nie przekłada się to na nic konkretnego. No chyba, że mamy na myśli Danię.
