Banki odmawiają wypłat z kont walutowych! – na tego typu informacje możemy dzisiaj trafić w sieci. Powód miałoby stanowić zamknięcie granic w związku z epidemią koronawirusa. Udałem się więc do banku, w którym trzymam euro, żeby sprawdzić, czy w tej plotce jest ziarnko prawdy.

Jako dowód zamieszcza zdjęcie ekranu z treścią maila. W środku mamy informację, że w placówce banku nie można wypłacać dolarów ze względu na epidemię, która „blokuje możliwość zakupu dolarów i wydania ich Pani”.

Idziemy wypłacić walutę
W tym momencie każdy posiadacz konta walutowego w Polsce mógł poczuć lekki skurcz w żołądku. Ceny euro, dolara czy franka szybują w kosmos, więc zakup ich w kantorach staje się coraz większym wyzwaniem dla domowego budżetu. A teraz banki miałyby odciąć nas od fizycznej gotówki z zagranicy? Z racji wieku nie sięgam pamięcią do czasów PRL, ale poczułem, że za chwilę będę miał okazję przetestować doświadczenia moich rodziców i dziadków na własnym grzbiecie.
Banki zareagowały jednak dość szybko. Millenium potwierdziło, że z racji ograniczeń w transporcie międzynarodowym ilość gotówki w walutach zagranicznych może być ograniczona i że mogą występować chwilowe problemy z jej dostępnością.
Ograniczenia dotyczą rzecz jasna wyłącznie gotówki. W bankowości elektronicznej dolarami i innymi walutami można obracać bez przeszkód. Wszystko sprowadza się przecież do zmiany zapisu na naszym koncie internetowym, dodaniu lub odjęciu zera tu czy tam. A do tego fizyczne pieniądze nie są do niczego potrzebne.
Głos zabrał również PKO BP deklarując:
Taką informację z kolei przekazała nam Kinga Wojciechowska-Rulka z biura prasowego mBanku:
„W niektórych placówkach mogą występować utrudnienia w realizacji wypłat w walutach obcych (obecnie mowa tylko o USD). Wynika to z problemów logistycznych, z jakimi borykają się banki. Z powodu ograniczeń ruchu lotniczego i w transporcie międzynarodowym zaopatrzenie w gotówkę w walutach jest w wielu bankach opóźnione”.
Oficjalne stanowiska oficjalnymi stanowiskami, postanowiłem jednak sprawdzić gotowość banków w warunkach bojowych. Tak się przypadkiem składa, że mam konto walutowe w euro. Wizyta zajęła dłuższą chwilę – część placówek bankowych jest zamknięta, reszta działa w mocno okrojonych przedziałach godzin, co sprawia, że tworzą się do nich długie kolejki. Co więcej, tak jak w przypadkach mniejszych sklepów, w środku może przebywać maksymalnie kilka osób.
Pół godziny oczekiwania wystarczyło jednak, żebym dostał się banku. A tam… bez szemrania wypłacono mi 200 euro. W kasie, gotówka do ręki. Jak w każdy inny dzień roboczy.

Fake newsy o polskiej bankowości
Plotka o problemach z wypłatą obcych walut okazała się więc kolejnym fake newsem. Tak samo zresztą jak doniesienia o braku pieniędzy w bankomatach i placówkach bankowych, które spędziły do tych ostatnich dodatkowych klientów. Warto pamiętać o tym, że zdenerwowanie związane z epidemią i restrykcjami z nią związanymi rodzi w głowach Polaków najczarniejsze scenariusze i sprawia, że stajemy się bardziej podatni na to, by uwierzyć w dezinformujące doniesienia dobiegające z ulic czy sieci.
Zanim wpadniemy w panikę warto wziąć jednak na wstrzymanie. Banki póki co nie informują o żadnych problemach z wypłatami gotówki. Przekonują też, że ostatni kryzys finansowy zahartował je i takowych w ogóle nie przewidują.