REKLAMA

Pożegnaj się z węglem. Jest brudny, śmierdzący, a na dodatek za drogi

Think tank Carbon Tracker Initiative nie ma żadnych wątpliwości: decydenci polityczni i inwestorzy powinni przygotować się do wycofania węgla najpóźniej do 2030 r. I nie, tym razem nie mamy do czynienia z kolejnym lewicowym manifestem. Chodzi tylko o dane finansowe. A te dla węgla są nieubłagane. Raport o rentowności europejskich elektrowni węglowych nie pozostawia nawet wąskiego marginesu do dyskusji. W blisko 80 proc. przynoszą one straty. 

węgiel-straty-finansowe-Europa
REKLAMA

Nie brakuje głosów, że węgiel będzie jeszcze nam potrzebny przez dziesięciolecia. A odnawialne źródła energii (OZE) to jedynie kolejna moda, która ma to do siebie, że równie szybko jak nadchodzi, to też w tym tempie potem odchodzi. W Carbon Tracker Initiative postanowili sprawdzić to od strony ekonomicznej i na celownik wzięli elektrownie węglowe w Europie. 

Matt Gray z Carbon Tracker, współautor raportu, przekonuje, że najpoważniejsze gremia powinny podjąć decyzję o wycofaniu się z węgla najpóźniej do 2030 r. 

REKLAMA

Według analizy think tanku cztery z pięciu elektrowni węglowych w Unii Europejskiej są nierentowne, a przedsiębiorstwa użyteczności publicznej mogą w tym roku ponieść straty w wysokości prawie 6,6 mld euro.

REKLAMA

Elektrownie węglowe. Straty idą w miliardy euro

Pod kreską jest również tegoroczna produkcja energii z węgla kamiennego. W UE spadła w ujęciu rok do roku o 39 a z węgla brunatnego o 20 proc. Co więcej według Carbon Tracker Initiative produkcja węgla brunatnego w Europie jest aż w 84 proc. nieopłacalna. W przypadku węgla kamiennego, jest nieco lepiej, nieopłacalność produkcji w tym przypadku oszacowano na 76 proc. To zaś przekłada się na konkretne straty: ponad 3,5 mld euro w pierwszym i przeszło 3 mld euro w drugim przypadku. 

REKLAMA

W następnych latach te dane mogą się jeszcze tylko pogorszyć. Z jednej strony europejskie elektrownie węglowe chcąc spełnić unijne wymogi środowiskowe będą musiały postawić na inwestycje, z drugiej nie ma co oczekiwać nagłych obniżeń cen emisji CO2, które ponownie przekroczyły granicę 25 euro za tonę.

REKLAMA

Ale mimo takich strat na węglu ciągle można zarobić

613 mln euro - na tyle szacowany są węglowe straty środkowoeuropejskiej grupy energetycznej EPH, która posiada aktywa głównie w Niemczech i Czechach; w Grecji tamtejszy PPC może być z tego samego powodu "szczuplejszy" o 596 mln euro; a z kolei niemiecki koncern energetyczny RWE ten rok może zamknąć stratami z tego tytułu rzędu nawet 975 mln euro, co stanowi 6 proc. jego kapitalizacji rynkowej. To tylko niektóre przykłady, w których Carbon Tracker Initiative pokazuje realne reakcje rynku na węgiel. W sumie patrząc na wszystkie elektrownie węglowe w Europie straty odnotowano w 79 proc. przypadków.

REKLAMA

Z wynikami raportu Carbon Tracker Initiative nie zgadzają się przedstawiciele koncernu RWE. Uważają, że przyjęte założenia są błędne i nie mogą stanowić podwalin do poważnej oceny. Szacują, że tylko w tym roku ich bloki osiągną łączny zysk podstawowy w wysokości 550-750 milionów euro.

REKLAMA

W Polsce jeszcze się opłaca, bo państwo dotuje

Zdaniem Carbon Tracker Initiative poszukiwanie w Europie wydajnych finansowo elektrowni węglowych to coraz trudniejsze zadanie. Na plusie mogą być jedynie efektywne niektóre jednostki w Niemczech i Holandii. Z kolei te we Włoszech, w Czechach i Słowenii mogą chwalić się dobrymi wynikami bo ciągle korzystają z hurtowych cen energii.

I jest jeszcze jedno miejsce na mapie Starego Kontynentu, gdzie prąd z węgla mieści się między finansowymi słupkami. Rzecz jasna chodzi o Polskę, która ciągle takie elektrownie dotuje i w ten sposób nie daje im na rynku zrobić zbyt wiele złego. 

REKLAMA

Przypomnijmy, że Elektrownia Bełchatów od lat dzieli i rządzi wśród największych emiterów Europy. Tutaj spala się nawet tonę węgla na sekundę, a w rok produkcja dwutlenku węgla równa się tej wytworzonej przez 6,5 mln samochodów. W całym 2018 r. Elektrownia Bełchatów wyemitowała ok 38 mln ton CO2, czyli ok. 10 proc całkowitej emisji kraju. 

Teraz na drogę sądową z tym węglowym gigantem postanowili wejść przedstawiciele fundacji ClientEarth Prawnicy dla Ziemi, którzy żądają zaprzestania palenia węgla w Bełchatowie najpóźniej w 2035 r.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-05-29T15:04:59+02:00
Aktualizacja: 2026-05-29T13:16:15+02:00
Aktualizacja: 2026-05-29T11:43:38+02:00
Aktualizacja: 2026-05-29T11:13:51+02:00
Aktualizacja: 2026-05-29T10:01:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-29T06:15:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-29T04:01:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-28T22:13:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-28T15:10:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-28T12:14:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-28T10:49:25+02:00
Aktualizacja: 2026-05-28T10:25:16+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA