Minister zdrowia Łukasz Szumowski zapowiedział uruchomienie w najbliższym czasie kolejnego sektora ochrony zdrowia. Chodzi o uzdrowiska, które warunkowo będą mogły wznowić działalność w połowie czerwca.

Chociaż minister zdrowia Łukasz Szumowski za każdym razem powtarza, że nie wiadomo, jak w następnych tygodniach zachowywać będzie się krzywa zachorowań na koronawirusa w Polsce, to właśnie sam zapowiedział uruchomienie na nowo kolejnego sektora służby zdrowia.
Chodzi o uzdrowiska, których podwoje rząd chce otwierać od 15 czerwca. Ze względu na to, że najczęściej kierowane są do nich osoby starsze i schorowane, to najpierw – od 1 czerwca – mają zacząć być organizowane testy na obecność Covid-19 u wszystkich tych, którzy wcześniej zostali do uzdrowiska skierowani.
To może być naprawdę spora grupa ludzi. Jak wskazują dane GUS, w 2018 r. zakłady leczenia uzdrowiskowego w Polsce w sumie przyjęły 838,5 tys. kuracjuszy, w tym 759,8 tys. leczonych stacjonarnie. Nie ma więc wątpliwości, że uruchomienie uzdrowisk będzie wiązać się też z logistycznymi wyzwaniami.
Na koniec 2018 r. funkcjonowało u nas 49 szpitali uzdrowiskowych (w tym 6 dla dzieci), 192 sanatoria uzdrowiskowe (w tym 3 dla dzieci i 1 sanatorium w urządzonym podziemnym wyrobisku górniczym), 11 przychodni i 19 zakładów przyrodoleczniczych obsługujących kompleksy uzdrowiskowe.
Zainaugurowany 20 kwietnia rządowy harmonogram odmrażania gospodarki po obostrzeniach wprowadzonych przez pandemię COVID-19 zakłada co najmniej dwutygodniowy okres przejściowy między kolejnymi etapami. Sprawdza się jednak najbardziej optymistyczny scenariusz, wedle którego nie będą konieczne dłuższe przerwy.
I tak, w tym rytmie drugi etap odmrażania zainaugurowano 4 maja, a trzeci - 18 maja. Wszystko wskazuje na to, że ostatni, czwarty odcinek serialu opowiadającego o uruchamiany od nowa gospodarki nad Wisłą po zagrożeniu epidemiologicznym nastąpi zgodnie z tymi wyliczeniami 1 czerwca.