Koniec boomu na kredyty mieszkaniowe? Jutro kolejna decyzja, która może wystraszyć chętnych
W listopadzie wartość zapytań o indeksy mieszkaniowe wzrosła o 28,1 proc. – podało Biuro Informacji Kredytowej. To wciąż bardzo dużo, ale pojawiają się pierwsze oznaki spowolnienia. Gorączkę panującą na rynku od wielu miesięcy zbiją kolejne podwyżki stóp procentowych. Już w środę kolejna decyzja RPP.

BIK co miesiąc wylicza wartość Indeksu Popytu na Kredyty Mieszkaniowe, który informuje o dynamice wartości wnioskowanych kredytów mieszkaniowych w przeliczeniu na jeden dzień roboczy. Listopadowy odczyt jest nadal wysoki i wynosi 28,1 proc. O kredyt mieszkaniowy wnioskowało w tym czasie w listopadzie 36,08 tys. osób, o 13,8 więcej niż rok wcześniej (31,71 tys.). W porównaniu do października jednak chętnych na hipoteki ubyło o 7,4. Średnia wartość wnioskowanego kredytu w listopadzie wynosiła blisko 338 tys. zł i była wyższa o 12,6 proc. niż rok wcześniej.
Prof. Waldemar Rogowski, główny analityk Biura Informacji Kredytowej, wskazuje, że wartość wnioskowanego kredytu mieszkaniowego po raz kolejny odnotowała historyczny rekord.

W listopadzie 2021 r. średnia kwota wnioskowanego kredytu była o 37,74 tys. zł wyższa niż rok temu. Tak wysoka średnia wartość – 337 915 zł jest bezpośrednio wynikiem coraz wyższych cen nieruchomości – tłumaczy ekspert BIK.
Miesiąc do miesiąca spada liczba chętnych na hipoteki
W listopadzie o kredyt mieszkaniowy wystąpiło 4369 osób więcej niż przed rokiem. Prof. Rogowski uważa jednak, że trzeba wziąć pod uwagę, że na mniejszą liczbę składających dokumenty w bankach w ubiegłym roku wpływ mogła mieć druga fala koronawirusa.
Analizując obecną wartość Indeksu, należy zaznaczyć, że w listopadzie ub.r. odnotowaliśmy ujemny (-4,5) odczyt indeksu, po dwóch dodatnich z września i października 2020 r. Począwszy od listopada zeszłego roku wartość indeksu była już zawsze dodatnia – wskazuje główny analityk BIK.
Jego zdaniem mimo wciąż dużego optymizmu panującego na rynku kredytów mieszkaniowych od szczytu w marcu mamy comiesięczny spadek liczby wnioskodawców w ujęciu miesięcznym.
Zdaniem prof. Rogowskiego wysoki odczyt indeksu wynika przede wszystkim z wysokiej średniej kwota wnioskowanego kredytu, która w ujęciu miesięcznym rośnie już praktycznie nieprzerwanie z wyjątkiem stycznia 2021 od 17 miesięcy, czyli od czerwca 2020 r.
W przypadku stabilizacji lub spadku cen na rynku nieruchomości średnia wartość wnioskowanego kredytu przestanie rosnąć, co przy spadku liczby wnioskodawców spowodowałoby spadek wartości indeksu – zauważa ekspert.
Podwyżka stóp procentowych osłabi popyt na kredyty
Prof. Waldemar Rogowski przypomina, że w październiku pojawił jeszcze jeden negatywny czynnik, który może wyhamować popyt na kredyty mieszkaniowe – podwyżka stóp procentowych.
Uważam, że jest to dopiero początek serii podwyżek. Wyższe stopy procentowe spowodują wyższą ratę odsetkową, a tym samym negatywnie wpłyną na zdolność kredytową potencjalnego kredytobiorcy – wylicza.
Dwie podwyżki stóp procentowych zwiększyły wysokość raty o około 16-18, obniżając jednocześnie zdolność kredytową.
Kolejne miesiące będą więc bardzo ciekawe na rynku kredytów mieszkaniowych. Należy pamiętać, że ewentualny spadek popytu na kredyty mieszkaniowe znajdzie swoje odzwierciedlenie w akcji kredytowej po około dwóch miesiącach – konstatuje główny analityk BIK.
Przypomnijmy, że jutro kolejna decyzja RPP. Rynek spodziewa się, że stopa referencyjna, główna w ze.stawie NBP, może wzrosnąć o 75-100 p.b