REKLAMA
  1. bizblog
  2. Zakupy
  3. Rolnictwo

Kurza hekatomba, miliony niosek idą pod nóż. Jajka będą na wagę złota

Kiedy w zeszłym roku za jedno jajko płacono 1,30 zł, wydawało się, że dobiliśmy do sufitu i miejsca na kolejne podwyżki cen nie ma. Ale teraz nawet w markecie za dziesięć najtańszych jaj trzeba zapłacić więcej niż 8 zł. I to jeszcze ma nie być koniec tych jajecznych podwyżek. Fot. Andreas Göllner / Pixabay.

29.01.2023
9:37
Kurza hekatomba, miliony niosek idą pod nóż. Jajka będą na wagę złota
REKLAMA

Jeszcze w 2020 r. za jaja od kur z wolnego wybiegu trzeba było zapłacić mniej niż 5 zł za 10 sztuk. Najdroższe były z chowu ekologicznego. Już wtedy jedno takie jajo kosztowało ponad 80 gr. Dosyć podobne ceny, nie licząc drobnych wahnięć, obowiązywały też w 2021 r. Ale teraz mamy do czynienia z zupełnie inną sytuacją. Obecnie 10 jaj z najtańszego chowu klatkowego kosztuje ponad 8 zł, a to jeszcze podobno nie koniec. Jak podaje Eurostat wylęgi piskląt trzecim kwartale 2022 r. w Polsce zmniejszyły się o 35 proc.

REKLAMA

Biorąc pod uwagę ujemną dynamikę wylęgów, notowaną przez Eurostat, możemy oczekiwać, że ceny jaj w dalszym ciągu będą wzrastać. Proces odbudowywania produkcji nie nastąpi szybko - uważa Mariusz Dziwulski, ekspert ds. rynków rolnych w PKO BP.

Andrzej Danielak, prezes Polskiego Związku Zrzeszeń Hodowców i Producentów Drobiu, zwraca uwagę na to, że produkcja drobiu jest jedną z najbardziej energochłonnych dziedzin rolnictwa.

Można przygotowywać się na to, że będzie dużo drożej

– ostrzega.

Ptasia grypa nie ominęła Polski

W Polsce pierwszym efektem coraz bardziej nerwowej atmosfery na rynku drobiu i jaj jest wyrażnie rosnąca cena na półkach sklepowych. Ale w innych krajach nie ma co na nie wystawiać, bo jajek po prostu zaczyna brakować. Niewykluczone, że tak się stanie niebawem też u nas. Wszystko przez coraz szalejącą ptasią grypę (HPAI). 

Grypa ptaków wciąż silnie zaznacza swoją obecność w Polsce. W okresie od 1 do 20 stycznia 2023 r. odnotowano więcej ognisk HPAI niż w całym pierwszym kwartale 2022 r. – wylicza Danielak na Twitterze.

Światowym rynkiem zachwiała fala zachorowań na ptasią grypę w Stanach Zjednoczonych i niektórych krajach Europy. Jak wskazuje amerykański Departament Rolnictwa, od okrycia ognisk ptasiej grypy w lutym 2022 r., choroba dotknęła ok. 57 mln ptaków. To zaś spowodowało depopulację ponad 44 mln kur niosek.

Zgodnie z danymi Europejskiego Centrum Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) w okresie od października 2021 r. do września 2022 r. w Europie stwierdzono łącznie 2 520 ognisk u drobiu, 227 ognisk u ptaków żyjących w niewoli oraz 3 867 przypadków wykrycia wirusa HPAI u dzikich ptaków. Chorobą dotkniętych było do tej pory w sumie 37 państw europejskich, a w efekcie podjętych działań wybito ok. 50 mln ptaków. 

Wirusy HPAI wykryto również u dzikich i hodowlanych gatunków ssaków w Europie i Ameryce Północnej, wykazując genetyczne markery przystosowania do replikacji u ssaków – zwraca uwagę ECDC.

Największa ptasia epidemia w historii

Sytuacja staje się coraz bardziej poważna. Spływające dane są mocno niepokojące. Na granicy Anglii i Szkocji zeszłej zimy wymarła jedna trzecia gęsi (16 500 z 43 000). 

Pod względem liczby ptaków, gospodarstw i krajów dotkniętych chorobą, liczby ptaków, które zostały zabite i czasu trwania epidemii, obecna epidemia jest naprawdę największa, jaką widzieliśmy w historii - nie ma cienia wątpliwości Ian Brown, przewodniczący wspólnej Sieci Naukowej ds. Grypy Zwierząt Światowej Organizacji Zdrowia Zwierząt i Organizacji ds. Wyżywienia i Rolnictwa ONZ.

REKLAMA

Wirusa ptasiej grypy pierwszy raz wykryto wśród domowego ptactwa wodnego w południowych Chinach w 1996 r. Od tego czasu globalne rozpowszechnianie się tej choroby tylko przyspiesza. Jeden ptak wszak potrafi zarazić nawet sto innych. Wirus na całym świecie zabił już ponad 140 mln ptaków. 

Istnieją pewne zagrożone gatunki dzikich ptaków, które mogą wyginąć - przekonuje Brown.

REKLAMA
Najnowsze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA